W takim razie i ja przedstawię swoich milusińskich, co mieszkają na oknie:
1.dwa fikusy benjamina
2. dwa grudniki
3. jeden grubosz (drzewko szczęścia)
4. dwie agawy (duża i mała)
5. królowa jednej nocy
6. pięć kaktusów (z grubsza nie zidentyfikowanych)
7. krasnokwiaty białe (po parę w jednej doniczce)
8. pilea peperomiowata
9. skrzydłokwiat
10. trzy sansewierie (dokładnie trzy doniczki a sztuk odpowiednio wiecęj)
11. hoja różowa (chwaliłam sie nią już http://www.floraforum.net...0-asc-320.html)
12. pięć róży chińskich(dwie bardzo małe -niedawno zrobiłam sadzonki)
13. papirus
14. dziesięc męczennic błękitnych (uzyskanych z nasionek w tym roku!)
15. dwa niecierpki-nowogwinejski i sułtanski. Sułtanski przeżył tego lata inwazję przędziorków
16. pięć gloksynii (trzy młode i dwie od Petry w stanie sadzonek )
17. dwa fiołki afrykańskie
18. cyklamen
19. szczawik trójkątny (w duzych ilościach, jeśli ktoś chce to w zimie mogę przesłać bulwkę )
20. begonia zimowa
21. dwa falki, którymi juz się chwaliłam http://www.floraforum.net/ftopic372-0-asc-170.html
Na pewno jeszcze o wielu zapomniałam, a na dodatek są jeszcze te w stanie sadzonek, co do których nie do końca wiadomo czy sie przyjmą czy nie, albo juz się w zasadzie przyjęły, ale...
Bardzo interesujący zbiór amidalo,bardzo.
I od razu mam pytanie ,czy zabrane z ogródka niecierpki beda mi rosły w mieszkaniu?
Na razie odchorowywują ich przeniesienie do domu,ale były tak śliczne,że bardzo bym chaciała je mieć,a o nasionkach nawet nie myślałam.Kwiatki przypominały maleńkie dubeltowe różyczki,miałam różowy i czerwony.
Teoria jest taka, że niecierpki powinny zimować w temperaturze kilkunastu stopni, ale dla mnie to jest fikacja, więc trzymam je po prostu w mieszkaniu. Mają trochę gorszą formę, ale mam nadzieję, że dożyją do wiosny. Sama jestem zakochana w pełnych odmianach niecierpków (to te co wyglądają jak małe różyczki ) i mam nadzieję, że przechowam swoje do następnego sezonu.
Szczawiki maja bulwki, ktore można łatwo wyjąć i przesłać kiedy są w stanie uśpionym, ale w każdym innym okresie im to szkodzi. W tej chwili moje zaczęły dopiero wchodzić w ten etap i jeszcze chwilka minie, zanim zapadną w pełny "sen". Dlatego proponuję, że odezwę się jak już mi całkiem "usną" i wtedy podasz mi swój adres, a ja zapakuję bulwki i przyślę. Spróbujemy też wybrać okres odwilży, żeby nie przemarzły w transporcie . Napiszę, jak będą gotowe na forum i na pw.
Magda! Szczawiki "usnęły" i są gotowe do transportu! Napisz swój adres na pw, to zapakuję parę bulwek w paczkę i wyślę. Przy odrobinie szczęścia uda mi się to załatwić jeszcze w tym tygodniu. Jeśli ktoś jeszcze reflektuje na bulwki szczawika trójkątnego, niech napisz swój adres na pw. Zapraszam Samira, Ty chyba też byś nie pogardziła bulwką?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach