Witajcie, dostałam od sąsiadki kurkumę....chciała ją wywalić, a się nad nią zlitowałam. Zaniedbana, kiepsko podlewana, zasuszona.
Poczytałam trochę o niej i natrafiłam na sprzeczne informacje, jeśli chodzi o zimowanie jej. Jedne źródła nakazują wyjęcie kłączy, przechowywanie ich w temperaturze pokojowej wsadzenie do ziemi w marcu. Inne zaś informują o możliwości zimowania jej w suchym i chłodnym pomieszczeniu w ziemi.
Czy ktoś z Was ma kurkumę? Zimował ją? i Jak się nią opiekował, że następnego sezonu cieszył się jej kwitnieniem...
Poradzicie coś
_________________ Pozdrawiam wszystkich uśmiechniętych ludzi
Miałam kurkumę przez dwa sezony.Spędziła u mnie jedna zimę, na południowym oknie w ciepłym pokoju,podlewana od czasu do czasu jak przeschła.W następnym sezonie wyniosłam do ogrodu i nie przyniosłąm jesienią,bo tak potoczyły sie u mnie niefortunnie wydarzenia w ciągu 2zim.Straciłąm wtedy dużo nasadzeń.
Więc moja kurkuma została w ogrodzie i musiała paść zimą.W ciagu lata ani pierwszego ani drugiego nie zakwitła.XZa to bardzo sie rozrosła.
To wszystko co wiem, może ktos jeszcze inne,wazniejsze informacje.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach