Nie sadzić takich roślin . Ja miałam ten problem tylko że chodzi o kreta. Poprostu nie sadziłam w tym miejscu gdzie on miał korytarze.
Ja miałam kwiatki a on przestrzeń życiową.
Większy problem to rolnice. Na nie oprócz doniczki albo Furadanu nie ma żadnej rady.
Rolnice to takie paskudne robale. Zjadają wszystko co napotkają na swojej drodze. Wyglądają jak napasiona glizda. Są czarne i podobne są do dżdżownicy.
Są jeszcze gąsiennice chrząszcza majowego. Te są białe i mają brązowy łepek z paskudnymi szczękami - jak szczypce raka. Mają też przy samej głowie kilka par nóg.
Jakbyś miał to byś wiedział o czym mówię bo jak się przekopuje ogródek to zostają na szpadlu.
Paskudnie strasznie i nieprzezwyciężone.
Jednak będę litościwy i zacytuję kawałek tekstu z tego link-u
Cytat:
Prof. Kazimierz Wiech z AR w Krakowie napisał w którymś "działkowcu", że ziemia jest dla wszystkich istot żyjących i człowiek nie ma prawa zagarniać wszystkiego dla siebie!!
Niech ta idea przyświeca wszystkim tym, którzy rozpoczynają walkę ze szkodnikami.
Przekopując działkę spotykałem kilka larw tam wymienionych. Ale jak już powiedziałem jestem litościwy i co mi nie wpadnie w łapy to uchodzi żywe. Chemię stosuję tam gdzie muszę, ale wracając do zapytanie, jak uchronić cebule kwiatowe.
Spróbuj sadzić w doniczkach wkopywanych do ziemi równo z gruntem.
Po przekwitnięciu te doniczki wyjmij i rośliny już bez doniczek posadź gdzieś w kącie by dokończyły cykl. Będą miały gdzie się rozrastać, i karmić cebule, a nornice wówczas tak bardzo nie grasują. A ty masz miejsce na nowe rośliny.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach