Witam,
co prawda nie wysiewalam debu, ale wzrosl (skad zoledz wział sie w doniczce z inna roslina na balkonie nie wiem - mieszkam na 3 pietrze wiec wiewiorki raczej odpadaja;)) i teraz nie wiem, co zrobic... roslinka jest sliczna i chcialabym wiosna (jesli dotrwa) przeniesc do ziemi. Nie wiem tylko co z wegetacja i tymi sprawami... Czy jest jakas szansa, ze sie uda? roslinka jest mloda delikatna i chyba wystawienie teraz na balkon by ja zabilo? w koncu jesien - zimno, a ona jest na poczatku swojego mlodego zycia
Poradzcie, ew. zabijcie moja nadzieje;(
Pozdrawiam,
Ag
Hoduj ją spokojnie. Kiedy minie fala wiosennych przymrozków wysadź do gruntu. Potem poradzi sobie już sama. No może czasem na początku będzie chciała być podlewana.
dzieki Zoe, bo po pierwszych chwilach radosci zaczelam rozmyslac, ze to nie ta pora itp. ale skoro piszesz, ze moge hodowac spokojnie, to mam nadzieje, ze sie uda. Tymczasem do wiosny bedzie fajne "drzewko" w domu. teraz ma ok. 15 cm wysokosci, ale delikatne to bardzo:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach