Ja hoduje pomidory w szklarni, ot tak dla urozmaicenia czasu!!!
Dzisiaj wlasnie zerwalam wszystkie moje plony, lato dalo sie nam hodowcom we znaki, trzeba sie bylo dwoic i troic zeby byly piekne okazy i zeby nie bylo zadych chorob.
Ale to wczesne wstawanie i podlewanie bylo nawet fajne.
Pozdrawiam.
Co Ty tam w tej swi\ojej szklarni tak ciężko pracujesz przy pomidorach?
Ja co roku sieję (nie ja, żona) aksamitki i np. zapomniałem jak wygląda mączniak szklarniowy.
Innych problemów też nie mam z tą uprawą.
nie mialam nigdy maczniaka i nie bylo plesni!!! na szczescie zawsze wszystko bylo ok. mam kilka rak do pomocy, wiec nie zostaje sama z tymi pomidorkami, tak jak napisalam-lubie sie nimi zajmowac, to czysty relax, dbam, podlewam, dogladam, obcinam pedy, robie rozsady i nie jestem na emeryturze!!!!!!!! W tym roku mialam 1 raz koktajlowe, polecam bo nie sa trudne w uprawie, idealne do hodowli w donicy na balkonie!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach