Przejrzałam wszytkie wątki i nie znalazłam odpowiedzi na nurtujący mnie problem.Mam grubosza(odmiana hobbit , jaka to odmiana dowiedziałam się od Was ).Ma 15 lat i z wiekiem przkształcił się w duże drzewo.Ma 60 cm. wysokości.Jego pień ma 9 cm. średnicy.Zakwitł mi 3 razy.Jak wróci z uczelni moja młoda, to pokaże mi, jak się wkleja zdjęcia.Mój problem polega na tym, że mój HOBBIT z wiekim "trochę" wyłysiał.Czy mogę go przyciąć?Przecież to nie jest krzew czy pnącze?Chciałabym go zagęścić Nie chciałabym robić szczepek,a "starego"wyrzucić.Bardzo go lubię
Aiszo, kwiatek jest leciwy faktycznie. Muszę cię jednak zmartwić lub pocieszyć jak wolisz.
Ponieważ jest bardzo dorodnym kwiatkiem o pięknej konstrukcji to moim zdaniem jego poprawianie jest niecelowe. I wiązałoby się z częściowym przycięciem kwiatka, a co za tym idzie z dewastacją jego naprawdę pięknej konstrukcji.
Wytnij z mało widacznej części zielony pęd i połóż na kilka godzin aż końcówka obeschnie i spróbuj ukorzenić. Z 3-4 lata będziesz miała ładny okaz wówczas ten będzie można na jakiś czas oszpecić.
Buuu.Ja nie chcę nowego,ja chcę ten.Widocznie muszę go zakceptować a nie upiększać:D.Tym bardziej,że mi trzy razy mi już zakwitł!A w mądrych książkach jest napisane,że grubosze w warunkach domowych nie kwitną!
Witam
Po tygodniu dorwałam się do aparatu i natychmiast zaczynam zadawać pytania. Co to za roślinka? Jest to dwutygodniowa szczepka, dlatego nie wygląda zbyt okazale.
Roślinka macierzysta miała ok. 10 lat i z wiekiem miała coraz mniejsze liście, dlatego zrobiłam szczepkę.
Jest to Eszeweria sukulent z rodziny gruboszowatych. Tak jak Grubosz o którym piszesz powyżej. Jest to G. drzewiasty. Moim zdanie nie da się spowodować aby grubosz odzyskał liście na starych pędach. Trzeba to traktować jak drzewko co też ma swój urok. Po kwitnieniu powinno się go przyciąć.
A także wychodować nowego z sadzonki.
Od siebie dodam do wiadomości wszystkim. Chcąc mieć ładnego kwiatka szczepki sadzimy do jak najmniejszych doniczek. Ponieważ cechą naturalną rośliny jest najprzód rozrost korzenia, a góra na końcu. Nam za to chodzi o górę, a roślinie nie potrzebny jest rozległy system korzeniowy jeśli my dbamy by miała wszystko.
Dzięki za odpowiedź
Od razu rzuciłam się do internetu i znalazłam wiele odmian, w tym jedna nawet z takimi samymi kwiatuszkami jak moja, ale zdjęcie było artystyczne. Nie takie, jak ja zrobiłam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach