Brak przycinania powoduje ze nowe przyrosty na ktorych to hibiskus kwitnie-nie wyrastaja,zgodnie z sugestia Zoe przycielabym go takie stare zdrewniałe drzewka wymagaja czesto odmłodzenia
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
Przycinam,ale widocznie za słabo,rozgałęzienia raczej podwiązuje.Pare razy kwitła,ale od dwuch lat zaprzestała.A propo,czy kwitnienie nie osłabia wzrostu hibiskusa?Moje drzewko ma bardzo dorodne liście może dlatego,że nie jest osłabiana przez kwiaty.Na wiosnę powycinam najświeższe pędy.
Co wegetację przycinam wyrastające w górę gałązki i to całe moje przycinanie.Pare razy odłamały mi się gałązki przy przesadzaniu,i to wszystko.Raczej żadnych więcej zabiegów nie przeprowadzałam,nie kwitnie ale jest naprawdę ogromnym drzewkiem,gdyby nie podwiązywanie w moim salonie nie miała bym miejsca.Troche będzie mi żal ją przycinać
Tak baprawdę moją metodą na nawożenie jest stosowanie różnych nawozów do roślin kwitnących na przemian.Ktoś mi kiedyś tak poradził.Poza okresem spoczynku roślin nawoże co drugie podlewanie.Myślę,że moim kwiatom odpowiada ta metoda,szczególnie difenbahi i hibiskusom.Liście naprawdę są okazałe.Postaram się je jutro sfotografować.
To teraz wiem dlaczego nie kwitnie.
Możesz tak nawozić w sezonie, czyli od maja do końca sierpnia. Potem trzeba powoli przykręcać kurek. Przy czym nie koniecznie trzeba przestać nawozić trzeba bardzo zmniejszyć ilość nawozu. I tak teraz nie powinnaś dawać więcej jak 1/4 dawki raz w tygodniu.
Jeśli nie zaprzestaniesz takiego nawożenia zapomnij o kwitnieniu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach