Forum Ogrodnicze FloraForum.net - Archiwum wiadomości
Rejestracja i pisanie postów - wyłączone
Do dyskusji zapraszamy do naszego nowego forum


www.floraforum.pl

FloraForum
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Papryczki ozdobne
Autor Wiadomość
kluseczka 


Wysłany: 13 Listopad 2006, 11:01   

Moja papryczka miała najpierw zielone owocki, później stopniowo zabarwiały się jak gdyby na brunatny i na końcu na czerwony kolor. żółte nie były nigdy...widocznie to inna odmiana. Faktycznie piekące w smaku, jednak jedna dodana do np. sosu zaostrza i poprawia delikatnie jego smak i używam ich także do ostrej pizzy, którą bardzo lubi mój mężczyzna..
_________________
Pozdrawiam Kluseczka
 
 
szuani


Wysłany: 13 Listopad 2006, 14:49   

To moje jak na zdjeciu, najpierw sa bardzo jasno-cytrynowo-zolte, potem pomaranczowieja i czerwienieja. Zielonego koloru w ogole nie lapia, inna odmiana, na pewno.
A moich do zadnego sosu bym nie dodala. Po tym jak sobie poparzylam warge po wyluskiwaniu nasionek tym bardziej...
_________________
Pozdrowionka.
Ania
 
 
kluseczka 


Wysłany: 13 Listopad 2006, 15:21   

To faktycznie to musi być jakaś "piekielnie" ostra odmiana ;) bo ja moje próbowałam na surowo i da się zjeść...co prawda buzia odkażona na pół dnia, ale poparzenia nie było....całkiem jadlane. Szuani może ta Twoja to odmiana chilli lub tabasco...
_________________
Pozdrawiam Kluseczka
 
 
szuani


Wysłany: 13 Listopad 2006, 17:36   

Moja nazwalabym "Papryczka dla wroga" :) albo Papryczka tesciowej, no ale mam fajna tesciowa, wiec po co??
_________________
Pozdrowionka.
Ania
 
 
kluseczka 


Wysłany: 17 Listopad 2006, 08:57   

Można by z nich zrobić znakomitą "czarną polewkę" dla ewentualnego zięcia :P
_________________
Pozdrawiam Kluseczka
 
 
aiszo 
Moderator


Wysłany: 6 Grudzień 2006, 23:49   

Ratunku! A mi ogrodnik powiedział,że :
a) są jednoroczne
b)ozdobne
c)TRUJĄCE
I co?????? Niedouczony????
 
 
szuani


Wysłany: 7 Grudzień 2006, 00:18   

To czy

a) sa jednoroczne ( wypowiadam sie za siebie ) to odpowiem wiosna jesli i w jakim stanie przezyja zime ;) Za rada Zoe postanowilam sprobowac i przetrzymac do wiosny. Na razie traca coraz to wiecej lisci i papryczki zaczynaja zasychac. W sumie to nie wiem czy owoce oberwac czy poczekac az same odpadna. Ktos moze cos doradzic?

b) ozdobne to sa - ladnie wygladaja :) Ale pewnie chodzilo o to, ze sie nie nadaja do jedzenia. Moje sie nie nadaja -sam powierzchowny kontakt mnie do tego zniechecil :) (vide jeden z moich wczesniejszych postow w tym watku) (Choc tesc - Rodzice tez mieli dwa egzemplarze - zapomnial, ze sie nie powinno jesc i wkroil taka do salatki, zjadl ale ponoc baaaaaardzo bylo palace. Wiecej razy nie probowal... A ma duuuza tolerancje na ostre rzeczy)

c) trujace - moich bym sie obawiala jesc ale to byc moze zalezy od odmiany, moze sa takie co sie nadaja ( poza papryczkami chili, ktore oczywiscie tak) Ale ich nie badalam pod wzgledem skladu chemicznego, wiec autorytatywnie sie wypowiadac nie moge. :D

Jesli ktos jest chetny to moge przeslac nasionka :)
_________________
Pozdrowionka.
Ania
 
 
kluseczka 


Wysłany: 7 Grudzień 2006, 09:00   

Wcale nie musi być niedouczony, może po prostu nie próbował ich jeść ;) Są papryczki ozdobne z nazwy (pomarańczowe) - próbowałam jeść i żyję :) ...no chyba że dawka była za mała ;) ale nie sądzę. Są papryczki takie jak ma Szuani - niby jadalne, bo nie trujące...ale nie da się ich jeść ze względu na zbyt ostry smak. A co do tych trujących to być może chodziło o psiankę - która do papryczki jest dość podobna - tyle ża ma owoce w postaci ładnych pomarańczowych kuleczek - trujących!! i tego jeść na pewno nie wolno!
Ja też postanowiłam, że spróbuję przetrzymać swoją papryczkę do wiosny..zobaczymy co z tego będzie. Owoce też mi już zasychają...troche oberwałam, troche zostawiłam. Chyba jeszcze na razie nie będę obrywać wszystkich.
_________________
Pozdrawiam Kluseczka
 
 
Zoe 
Moderator


Wysłany: 7 Grudzień 2006, 09:51   

Dziewczyny zebrać póki sa jędrne i dokładnie zmielić. Potem szczypta do sosu,kapusty wyraźnie poprawi smak. Pieprz Cayen (czerwony) to właśnie zmielone miniaturowe papryczki. Jak czasem spaprałam jakąś potrawę to tym pieprzem sie ratowałam.
Do jedzenia na surowo w jakiejkolwiek postaci nadają się tylko papryki pomidorowe.

Aniu posiej nasionka bo jak papryczka nie przetrzyma to będziesz miała na zastępstwo.
_________________
Pozdrawiam serdecznie Zoe
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
chocolate014 


Wysłany: 7 Styczeń 2007, 15:38   

A czy uprawa papryczki chili jest taka sama albo podobna?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Inne strony: statuetki, Zbiorniki ciśnieniowe, Kleje do obuwia, Kosze sklepowe z drutu
Ablacje, Plastikowe formy do betonu, Formy do betonu
Enzymy, Kosze chłodnicze z drutu, Ferma szynszyli, Lampy solne, Części agd, Usługi tokarskie, Nawadnianie
Wpust ściekowy, Jabłka, Suszarka laboratoryjna, Grabie, Schody, Zabawki drewniane, Przebarwienia Kraków, Torby papierowe, medale, producent wózków dziecięcych





Forum Ogrodnicze
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group