Wysłany: 17 Grudzień 2006, 16:18 Papirus - co żle zrobiłam?
Kupiłam na allegro nasionka, około 40 sztuk. Zrobiłam wszystko tak, jak stało w ulotce, czyli:
donica bez dziurek, nasionka na wierz i tylko lekko wcisnięte w ziemię, podlać, następnie podlewać co 2-3 dzień. Miał zacząć kiekować po 14-21 dniach, nie zaczął. Dokupiłam nasion, tą samą metodą - jeszcze raz uwaznie czytając ulotkę - wysiałam je do tej samej donicy i tej samej ziemi. Do dziś nic, a minęły dwa miesiące od tej drugiej partii.
Tak bardzo podobają mi się papirusy.... help
Nie wiem,czy to ma znaczenie,ale nasiona roślin egzotycznych lubią kiełkowanie w ciemni-dlatego spróbuj przykryć doniczkę kawałkiem kartonika.Ja sadziłam wielokrotnie nasiona według wskazań na opakowaniu gdzie tego nie ujęto dopiero mój brat który jest ogrodnikiem w Italii poradził mi ten sposób.Tak wykiełkowała mi kawa i drzewko bawełny.Nie wiem jak to się ma do papirusa.
Ja swoje wsadzone lekko w ziemię nasionka ustawiałam w jak najsłoneczniejszym miejscu,okazało się że był to mój błąd!!
Czytałam tez, że mozna zrobić coś na wzór małego i niziutkiego akwarium, w środku żwir i woda. Czy to prawda? Chyba podobało by mi się takie rozwiązanie. A jesli zasadzą sobie szczepkę normalnie w ziemi, czy trzeba przesadzać co roku? Doniczka powaznie bez dziurki i duzo, duzo wody? Ziemia cały czas totalnie mokra?
A kto sie bawi w kupno nasion, cibora bo o tym chyba piszecie bardzo latwo sie ukorzenia tzn.wydaje mlodziutkie roslinki, ja to faktycznie trzymam w szklanym pojemniku w kamykach zamiast ziemi ,caly czas w wodzie
JUż nie jeden raz pisaliśmy na forum,że nie ma sensu kupowanie nasion na Allegro,nawet w renomowanej firmie O....To wyrzucanie pieniędzy.
Lepiej mniej ale kupić sadzonki a potem sobie eksperymentowac samej!
Nie sądzę aby cos wyrosło z nasion cibory.wg mnie to niemożliwe.
KaRo ta "renomowana" firma "o" to szajs. Mają ceny z kosmosu i opisy roślin często są wymyślone. Lepiej kupić w firmie "g" chociaż tam też są wysokie ceny.
Jeśli chcemy mieć pewność że nam coś z nasion wyrośnie to musimy mieć tych nasion min 10. Wtedy może dwa nam wykiełkują.
KaRo ta "renomowana" firma "o" to szajs. Mają ceny z kosmosu i opisy roślin często są wymyślone. Lepiej kupić w firmie "g" chociaż tam też są wysokie ceny.
Jeśli chcemy mieć pewność że nam coś z nasion wyrośnie to musimy mieć tych nasion min 10. Wtedy może dwa nam wykiełkują.
Trzeba mieć też szczęście.
1. do tego żeby trafić w odpowiednie warunkidla wysiewu konkretnych nasion
2. do tego że nasze świeżo zakupione nasiona nie są zleżałe albo przemarznięte.
Ok w takim razie zasadzę się na sadzonkę. Takie z allegro są ok, czy też coś im dolega? Kupić jedną? Chciałabym mieć spory busz w tej donicy... Mogę je wsadzić do tej ziemi która stoi w donicy z nasionkami? Z 2 miesiące stoi, była świeżutko kupioną ziemią uniwersalną. Czy mam go nawozić? Jesli tak to kiedy po zasadzeniu? Ziemia ma byc cały czas mocno mokra?
Wiem że to duzo pytan, ale niedawno Was znalazłam i z nieba mi spadliście... przymierzam się do dużej ilości kwiatów, a nie znam się wcale a wcale....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach