witam wszytskich serdecznie w nowym roku. Z moim fikusem beniaminkiem nadal jest cos nie tak opadaja z nigo liscie tak jak pisalalm podlewalam go do podstawka od ponad tygodnia go nie podlewam tak jak kazala zoe wczoraj spryskalam tylko listki zraszaczem, ale sie przerazilam jak wlozylam palec do doniczki do poczulam ze jest tam mokro no moze nie tak bardzo mokro ale napewno wilgotno a liscie robia sie zolte i opadaja , czy to moze byc wynik przelania?? i czy da rade tego kwiatka odratowac? czy nadal mam go nie podlewac?? a moze zmienic doniczke??
co mam robic pomocy ??
No to zacznijmy od kupienia worka ziemi uniwersalnej i po jej ogrzaniu się, czyli najlepiej następnego dnia rozrywamy worek i przystępujemy do dzieła.
Wyjmujemy roślinę z doniczki. Sprawdzamy stan wilgotności przy spodzie bryły. Jeśli jest mocno wilgotna to usuwamy tyle mokrej ziemi ile się da.
Można trochę postukać korzeniami o podłogę, resztę co się da bez uszkadzania zbytniego korzeni usunąć ręcznie. Następnie umyjemy doniczkę wewnątrz, wytrzemy i na dno nasypiemy warstwę ziemi. Wkładamy bryłę korzeniową do doniczki i wszystkie wolne miejsca uzupełniamy nową ziemią. W trakcie uzupełniania kilka razy stuknąć doniczką o podłogę by ziemia dostała się we wszystkie zakamarki. Na koniec zraszamy wierzch doniczki, nie podlewamy.
I w zależności jak wcześniej było mokro wstrzymujemy się z podlewniem tak długo jak długo wyczuwamy wilgotność pod powierzchnią. Ograniczamy się tylko do zraszania wierzchniej warstwy.
Sądzę, że potrwa to kilka dni, ale to ty już musisz sprawdzać.
mój beniaminek co roku w porze zimowej zrzuca ogromne ilości liści i już się do tego przyzwyczaiłam... od wiosny rośnie już potem normalnie i wypuszcza nowe, nic specjalniego z nim nie robię, zimą tylko ograniczam podlewanie
benjamin zrzuca liscie poniewaz ma za mało swiatła i nieroznwomierne jest podlewany,proponuje go najpierw postawic w jasniejszym miejscu ale nie nad kaloryferem,i podlewac tak by nie zasuszyc i nie przelac,ale jezeli ziemia jest mocno przemoczona to postapic tak jak pisała zoe od razu bez czekania na reakcj rosliny
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
Dziekuje wszytskim za odopwiedzi - coz tez poczatkowo myslalm ze zaczyna on gubic liscie na zime ale to bylo za duzo - wiec wczoraj postapilam Zoe tzn zmienilam ziemie - gdyz jak wyjelam kwiatka z doniczki okazalo sie ze ziemia ktora tam byla zostala chyba zalana tzn byla zbita w jedna calosc i w jej skladzie byle chyba lupiny od jajek jesli sie nie myle. No wiec wymylam doniczke nasypalam nowej ziemi postawilam w nowym miescu bo tam gdzie stal bylo cieplo w tym pokoju wiec postawilam go teraz na parapecie ale grzejnik jest wylaczony wiec chyba bedzie mu tam napewno lepiej pod wzgledem temp. tylko nie wiem czy nie bedzie mu za ciemno no coz zobaczymy. Przy tej calej operacji zrobilam kilka fotek mojego beniaminka przy najblizszej okazji przesle je i same kochane "parapeciarki" orzekniecie czy dobrze zrobilam ze zmienilam ziemie czy nie. Nie wiem teraz kiedy go podlac tzn czy mam go zraszac czy nie. A i jeszcze jedno tak mu sie wczoraj przygladalam i widze ze nowe listki kwitna sa takie ladne malutkie. Ale nadal sie martwie czemu tak ogolocil sie od srodka. No coz poczekamy na reakcje.
tak od razu to nie odżyje, jak każda roślina potrzebuje czasu, mój niestety musi co roku pocierpieć bo nie mam innego miejsca w domu, żeby przestawić go w lepsze warunki...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach