Wysłany: 6 Styczeń 2007, 16:20 Najwyższy czas na stratyfikacje nasion róży
Dziewczyny jak,któraś zbiera nasiona róży i ketmi to najwyższy czas wstawić je do lodówki. Nasiona te aby mogły wykiełkować muszą mieć zapewniony okres około 2 miesięcznego chłodu.
Nie wszystkie, ale dość sporo ich nawet zebrałam. Można by powiedzieć, że jakieś 70 % było dobrze wykształconych.
Mieszkam na terenie parku, więc jest tu taki mały mikroklimat, to pewnie też miało wpływ.
Niektóre róże rabatowe mi jeszcze kwitną , a nagietki wciąż otwierają nowe kwiaty.
Nie mówiąc już o baziach i forsycjach, którym całkiem pory roku się pochrzaniły.
Co do róż to ten sposób rozmnażania dobry jest dla róż tzw. dzikich czyli R. caniny, rugosy, stulistnej. Inne róże nie powtórzą ci cech. Otrzymsz coś co będzie przypominało róże już wymienione, ale z różnymi dodatkami. Mam nadzieję, że o tym wiesz.
Ketmia lepiej się rozmnaża z nasion według mnie. Nasiona kiełkują dość szybko, no i sama roślinka do jesieni osiąga około 20 - 30 cm wysokości. (Nie mieszają się z inną odmianą, bo mam tylko tą jedną, a w okolicy nikt ketmii nie ma)
Natomiast róże wielkokwiatowe czy rabatowe, albo miniaturki rzeczywiście lepiej rozmnażać przez sadzonki.
A wszelakie odmiany róż jadalnych można sobie wiosną rozsiać na żywopłot.
Tak można, musisz mieć jednak jedno na uwadze. Odrosty korzeniowe.
W małych ogródkach żywopłoty z róż trzeba wysadzać w zabezpieczone grubą folią miejsca, albo stale likwidować odrosty. Bo inaczej będziemy mieć ten żywopłat coraz szerszy.
Taki żywopłot ma jednak dobą stronę bo oprócz owoców na przetwory mamy 100% pewność, że drób sąsiada nie będzie pakował nam się na podwórko czy do ogrodu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach