Chciałabym zeby wilczomlecz i grubosz zaczeły mi sie rozgałęziac ,poradzcie prosze które listki oderwac czy co można zrobić aby kwiatki nabrały ładnego wyglądu
Ale co zrobic z fiołkiem ,czy da sie go uratować?Podlewam go do podstawka od jakiegos miesiaca ,wcześniej stał daleko od okna i był podlewany do ziemi.Ale teraz widze że zaczyna coraz bardziej marnieć.Co z nim zrobic?
Jeśli chodzi o rozkrzewianie to utnij tuż nad liściem i na wysokości minimum 10 maksimum 15 cm.
Na trzecim zdjęciu jest cyklamen, a nie fiołek. Cyklamen powinien przejść okres spoczynku. Zaprzestań podlewania. Daj liściom zaschnąć. Po zaschnięciu liści schowaj gdzieś doniczkę na 2 miesiące, ale tak byś mogła raz na 10 dni delikatnie podlać. Dokładne instrukcję są gdzieś na forum. Kliknij na szukaj i w pierwszą rubrykę wpisz cyklamen. Wszystkie posty na jego temat ci się wyświetlą. Jak czegoś nie znajdziesz napisz.
On sam zaschnie na powietrzu. Od czasu do czasu obetrzyj tylko łodygę nie ruszaj czubka. Chyba, że masz trochę wosku to należy go lekko pogrzać potem podstudić i palcem nałożyć (rozsmarować) na ranę. Jakoś nie mam sumienia lać ciekłego wosku.
nie wyrzucaj oderwanych lisci,ja swojego grubosza na zdjeciu w encyklopedii wyhodowałam z jednego liscia,teraz wyglada jak bonsai,na poczatku przycielam wierzcholek a oderwane liscie włozylam na pare milimetrow do ziemi wokół roslinki macierzystej,w ciagu 3 lat rozrosl sie do całkiem pokaznych rozmiarow a poza tym jest niesamowicie rozgaleziony
po włozeniu tych lisci do ziemi,jezeli sa dostatecznie duze,obsyp powierzchnie ziemi paskiem tak na 2 mm,co dwa dni zraszac powierchnie ale sama rosline podlewaj rzadko.Zraszaj minimalnie,tak by listki nie wyschły,zacznij zraszac po kilku dniach,nawet jak jest sucho i bez zraszania to powinny sie ukorzenic ale zraszanie im pomoze,ale naprawde delikatnedwa trzy psikniecia.Z listkow szybko wyrosna nowe roslinki i doniczka ci sie zapełni
KAsiu Twój grubosz jest naprawdę ładny.Ja swojego hoduje od malutkiego gruboszka oderwanego od okazałego drzewka mojej mamy(które niestety ostatnio od swego cięzaru sie połamało )Ja jednak boje sie troszeczke obcinac te czubki z kwiatkow.Mam nadzieje ze sie nie zepsuja
Nie boj sie ekperymentowac ja wczoraj kupilam młodego bluszcza,wypłukałam mu cała ziemie,skrociłam korzonki i posadziłam w hydroponice,widze ze te ktore rosna w hydroponice nie sa atakowane przez szkodniki,poza tym odpada problem z przelewaniem i nikt mi nie zniszczy juz kwiatka w czasie mojego urlopu Mam nadzieje ze bluszcz sie przyjmie bo jest młodziutki,rok temu zrobiłam to samo z dwuletnim skrzydlokwiatem i rosnie
Grubosze sa wytrzymałe nie boj sie,nic mu nie bedzie,ja szukam w sprzedazy odmiane zółto-zielona i nie moge nigdzie dostac,chce tez kupic grubosza o rurkowatych lisciach,spodobaly mi sie bo nie trzeba koło nich biegac,nie choruja,w czasie urlopu nie potrzebuja opieki
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach