Wysłany: 25 Marzec 2006, 19:08 problemy z ukorzenianiem
Wiadomo,że jednym ze sposobów ukorzeniania nowych pędów jest wsadzenie ich do wody.Nie wiem dlaczego u mnie tak się dzieje,że korzenie wyrastają strasznie powoli a zanim do tego dojdzie pędy strasznie marnieją,odlatują im liście,łodygi gniją.Dlaczego tak się dzieje?
W książkach można też przeczytać o ukorzenianiu prosto do ziemii ale w moim przypadku takie próby za każdym razem kończyły się klęską mimo przestrzegania zaleceń tzn. przykrycia sadzonek folią i użyciu ukorzeniacza.
a jakie kwiaty ukorzenialas?moze zabierałas sie do naprawde trudnych, ktore lepiej zostawic fachowcom?miejsce musi byc cieple, w zimnych wszystko zgnije,ciepla ziemia i woda pobudza rosliny do wypuszczania korzeni
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
Gość
Wysłany: 25 Marzec 2006, 21:24
jezeli przystepujesz do ukorzeniania w wodzie to zawsze poodcinaj czesc lisci z dolu. przy odcinaniu nalezy wyplukac "rane" pod biezaca woda tak , aby zasychajacy sok nie zasklepial kanalikow widocznych w przekroju. czasem wydaje nam sie, ze kazda roslina jest w stanie wypic pol sloika wody a tak naprawde nie jest ona w stanie pobrac zadnej wilgoci stojac w wodzie i obsychanie lisci jest tego dowodem. Pozniej napisze o metodach ukorzeniania - rozmnazania wegetatywnego
Witam
Mnie też interesuje jakie roślinki próbujesz ukorzenić i w jakich warunkach .Odpowiedz na to pytanie pomoże znaleść błąd jaki popełniasz.
Pozdrawiam Iwona
Nie pamiętam jakie gatunki próbowałam ukorzeniać w ziemii,było to dawno, po kilku nieudanych próbach odeszłam od tego sposobu.Wiem,że kierowałam się zaleceniami z książek dotyczącymi ukorzeniania różnych gatunków.
Wszystko ukorzeniam w wodzie.Jednym roślinom łatwiej to wychodzi innym trudniej. W miarę szybko wypuszcza korzenie filodendron pnący jednak końcówki sadzonek często gniją.
Ciężko jest dotrwać do ukorzenienia się w dobrej formie roicissusowi i cissusowi australijskiemu-łodygi często gniją a liście stają się brązowe i wiotkie.
Aglonemy też dość wolno puszczają korzenie,łodygi, szczególnie końce czasem gniją,liście żółkną.
Vojtku,wytłumacz dlaczego roślina nie jest w stanie pobrać wody stojąc w wodzie.
Witaj
Odcinaj sadzonki ostrym narzędziem by nie zgniesc koncowki bo wtegy szybko dochodzi do gnicia, do wody dodaj kawalek wegla drzewnego takiego najtanszego bez zadnych dodatkow, wegiel ma dzialanie przeciw gnilne.
Pozdrawiam Iwona
Gość
Wysłany: 28 Marzec 2006, 00:41
eliza napisał/a:
Vojtku,wytłumacz dlaczego roślina nie jest w stanie pobrać wody stojąc w wodzie.
tu trzeba siegnac do podstaw botaniki czyli w jaki sposob rosliny odzywiaja sie. rosliny gromadza pokarm w sposob dwojaki - fotosynteza i poprzez system korzeniowy. woda odgrywa wazna role w procesie wegetacji rosliny ale sama w sobie nie ma wlasciwosci odzywczych, wypelnia natomiast role "wypelniacza" przez co pomaga roslinie zachowac sztywnosc i odpowiednie cisnienie w konorkach. Woda jest takze srodkiem transportowym dla substancji odzywczych pobieranych przez korzenie. z suchego podloza roslina nie jest w stanie zaabsorbowac zadnych skladnikow odzywczych. transport wody w lodydze rosliny odbywa sie kanalikami, ktore sa widoczne na przekroju lodygi. jezeli te kanaliki zostana zaczopowane to transport wody nie bedzie mozliwy. Zasychajacy sok w przypadku wielu roslin buduje cos w rodzaju callus'a, ktory skuteczniue czopuje wszystkie drogi transportowe w lodydze. jezeli woda nie rozmiekczy i nie rozmyje tego callus'a to roslina stojac w wodzie nie pobiera wody -schnie a wtedy przetchlinki w wiednacych lisciach nie sa w stanie pobierac wilgoci z powietrza i roslina usycha. dlatego zawsze jezeli chcemy kwiaty ciete czy tez galazki utrzymac jak najdluzej w wodzie - wypluczmy sok wydzielajacy sie po przecieciu lodygi z "rany" tak aby uniemozliwic powstanie nieprzpuszczalnej warstwy zaschnietego soku.
Wiele roslin tropikalnych mozemuy skutecznie ukorzenic wstawiajac do akwarium z dennym podgrzewaniem doniczke plastikowa wypelniona mokrym mchem. Podgrzewanie od dna powoduje utrzymanie temperatury okolo25C i dyzej wilgotnosci co pomaga w ciagu paru dni wybudowac w praktycznie kazdym pilodendronie mocny system korzeniowy
Petra, czy to jest taki sam węgiel drzewny jaki stosuje się do grilla?
Vojtek,możesz coś więcej napisać o tym dennym podgrzewaniu.
Jak to jest z tym sokiem,czy on występuje w każdej roślinie?Do tej pory widziałam sok tylko u niektórych gatunkaów np. u diffenbachii.Może inne rośliny mają przezroczysty sok?
Gość
Wysłany: 28 Marzec 2006, 19:19
taki sam wegiel drzewny ale najlepszy jest wlasnorecznie zrobiony - z drzewa lisciastego. wegiel kupny jest robiony czesto na drwenie sosnowym - magacy m zawierac jakas chemie
domowym sposobem denne ogrzewanie mozesz zrobic stawiajac pojemnik na czyms coi wydziela cieplo, np suszarka do bielizny jezeli jest osobna, zmywarka do naczyc. ale one wydzielaja cieplo tylko jak pracuja a nie pracuja bez przerwy. ja mam teraz maty elektryczne ale mozesz uzyc np koca elektrycznego albo w najgorszym wypadku postawic pojemnik na telewizorze lub monitorze
kazda roslina zawiera sok poniewaz sklada sie z ponad 90% z wody, moze on byc przezroczysty albo i nie
Co do dennego podgrzewania, to nie wszystkie rosliny to lubia- wyczytalam gdzies, ze cebulki narcyzow, gdy maja cieplo, wydaja blado-zielone liscie i lodygi, kwiaty rowniez nie beda okazale.
A wie ktos jak to jest z bluszczem? Wystarczy go wlozyc do wody i czekac do ukorzenienia czy wymaga ukorzeniacza?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach