Teraz juz moge odpowiedziec w imieniu mojej papryczki na pytanie aiszo, zadane na poprzedniej stroni. Tak, papryczka jest jednoroczna. Mimo wszelakich wysilkow wziela i padla... znaczy obie wziely i padly. Ale mam duzo nasionek, jakby wiec ktos chcial to sluze A i sama pewnie niedlugo wysieje nowe
Podpowiedźcie kiedy wysiać nasionka. Bo potem zabieg pikowania zapewne będzie potrzebny. Ja bardzo lubię te papryczki oglądać. Też miałam z nimi przygodę, wyłuskując nasionka po pewnej chwili przetarłam sobie twarz. Wyszły mi plackie czerwone , nie mówiąc o ogniu który mnie trwawił, a z oczu leciały łzy. Ręce miałam umyte, ale widocznie wzarło się to to i działało dosyć długo . Powiem Wam jest to przeżycie. Ale kogo jest wina - no oczywiście , że moja. Lubię je pomimo wspomnień minionej jesieni. Zamierzam także je posadzić. Jak ktoś przeżył od momentu posadzenia nasionka do owocu, to poproszę o opis.
Ja miałam barzo podobną "przygodę" - zresztą o niej już tu wspominałam, umytymi rękami potarłam oko i dotknęłam wargi (to akurat jeszcze nieumytymi w trakcie wyłuskiwania nasionek...) - na wardze wypaliłam dziurę a oko mnie bardzo piekło. Na szczęście obyło się bez poważniejszych konsekwencji ale wiem dobrze zuzka jakie to uczucie!!! Dlatego też nie odważyłam się jeść tych papryczek
Ja w tamtym roku dostałam już roślinki do rozsady a w tym roku się przymierzam sama zasiać I też pytam - czy już można - w domku na parapecie posiać??
Czy piszecie o tzw pieprzu tureckim??
bo jesli to ta diabelska papryczka , to ja to wybebeszam,susze i maszynka do miesa miele ,z powodzeniem zastepuje pieprz w potrawach:)
Ja nie wiem czy to jest pieprz turecki... Dostałam dwie sadzonki , bez nazwy, ot i urosło coś co przypominało wyglądem papryczki Zdjęcia moich roślinek do zobaczenia na pierwszej stronie wątku.
szuani, no to potwierdza się prawda o papryczkach. Ja sądzę , że to chili. Cholerstwo nieziemsko palące. Widok jednak owocującej roślineczki przyzna ten, kto ją widział śliczny. Drzeweczko w miniaturce z różnymi kolorami papryczek. Ja jedne miałam większe , a jedne cieniutkie i długie. Nie próbowałam ich jeść, tylko zebrałam nasionka, aby w tym roku spróbować uprawę swoją własną. Może ktoś odezwie się i posłuży radą.
A ja mam zolte papryczki kupione jako sadzonka i teraz listki sa ladne zielone a papryczki sie zasuszyly wiec nie wiem czy mam je obciac i zebrac nasionka, zeby zasadzic czy to juz za pozno?
Nie, te moje maja 10-12cm ciemno czerwone i tez diabelsko piekace,a ze 20 lat temu uprawialem to pod nazwa pieprz turecki, i dlatego moje skojarzenie,mam jeszcze kilka sztuk zasuszonych w calosci ale maja juz prawie 3 latka:) no ale to zapewne papryka chili
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach