Dziś przeniosłam moją sundaville z garażu do domu, przesadziłam do świeżego podłoża, obcięłam suche pędy, podlałam i... czekam na wiosnę . Bałam się, że sprzątając dziś garaż jej zielone pędy, które przez zimę wypuściła, zmarzną. Cieszę się, że przetrwała zimę w garażu. To jest odmiana czerwona "Red", już widziałam na Allegro w sprzedaży tegoroczną nowość białą sundaville "Cosmos White", ale poczekam z zakupem do wiosny...
Od 3 dni jestem posiadaczką takiej Sundaville, to moje pierwsze doświadczenie z tą rośliną. Kiedy można wynieść ją do ogrodu i jak często podlewać teraz, kiedy jest w domu?
Proszę o kilka wskazówek dotyczących pielęgnacji.
nowira
Wyhodowana w Japonii, ekskluzywna, wieloletnia roślina, o dużych, niezwykle dekoracyjnych, czerwonych z aksamitnym nalotem kwiatach. Kwitnie bardzo obficie od wiosny do pierwszych przymrozków.
Wygląda pięknie i niezwykle atrakcyjnie posadzona w donicach i umieszczona na tarasach i w ogrodach; efektowna jest także w skrzynkach balkonowych i wiszących koszach. Można ozdobić nią również bardzo jasne wnętrze.
Lubi miejsca słoneczne i półcieniste. Dobrze rośnie w podłożu lekkim, przepuszczalnym o pH 5,5-6,0. Należy ją umiarkowanie podlewać (nie zalewać, gdyż powoduje to gnicie korzeni) i zasilać – co drugie podlewanie – najlepiej nawozem PLANTON® K, ok. 2g nawozu na 1 litr wody.
Większe rośliny wymagają podpórek, drabinek. Aby uzyskać rozkrzewiony pokrój można przyciąć wyrastające bicze.
Przed przymrozkami należy roślinę przenieść do chłodnego pomieszczenia (ok. 12-14 °C) z maksymalną ilością światła. W tym okresie należy również ograniczyć podlewanie do minimum; co 2 tygodnie można ją zasilić nawozem do roślin ozdobnych z liści, polecany PLANTON® Z.
Od wiosny zwiększamy podlewanie i nawożenie, wystawiamy na balkon lub do ogrodu (pod warunkiem, że nie występują już przymrozki).
Zachęcamy Państwa do zakupu tego pięknej, efektownej rośliny. Sundaville odpowiednio pielęgnowane odwdzięczy się pięknym wyglądem i kwitnieniem przez cały sezon.
Juz chyba po raz trzeci nabyłam sundawille- jakoś nie żyja u mnie długo...
Tym razem postanowiłam bardzo starannie sie nimi zając i nie dopuścić do zguby rośliny.
Wcześniej kupiłam czerwoną
A potem "naszło" mnie na białą...
Na razie wierzę na słowo sprzedawcy, bo żadna nie kwitnie, ale wystawiłam na pole między inne roslinki i bacznie obserwuję...Podlewam mało, dałam podpórki...i podglądam...
Na fotografiach widać , że oba kwiaty różnią się wielkością liści- ale to dlatego, że czerwona po kupnie, po kilku dniach "zamarła"- zgubiła małe pąki, przestała wypuszczać nowe liście- zasnęła. Już myślałam, że po niej... Ale po jakimś czasie zaczęła wypuszczać nowe, ale mniejsze już liście-i tak do tej pory... Mnie nie przeszkadzają, że małe- może jak się zaaklimatyzowała to wypuści normalne... Byle rosła i kwitła
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach