I teraz jak mam mozliwosc profesjonalistow sie poradzic to tak zrobie
To zdjecie moich gruboszy (hoje wrzuce w watek o hoi)
Tak w ogole to ma juz pare korzonkow, juz z takimi go oderwalam. Teraz oderwac jedna korone listeczkow czy wiecjej?
Jak rozumiem mam go wsadzic do ziemi dla kaktusow albo mieszanej kaktusowej z piaskiem?
Szuani, to kolejny wątek, w którym się spotykamy. Podzielam i popieram Twój entuzjazm . Jak tam grubosz? Rośnie sobie? Jeśli tak, to wklej fotkę.
Ja pozwolę sobie w tym temacie wkleić zdjęcie małego gruboszka, który urósł zaledwie z jednego listka. Liść, dzięki nieocenionej pomocy moich dzieci pożegnał się z rośliną mateczną i leżał biedak na ziemi. Delikatnie go włożyłam do niej i oto efekty: To żółte obok to kamyczek znad morza i inne sukulenciki, które też tak zostały w tej doniczce przez zasiedzenie
Jak to dobrze dzielić wspólną pasję do kwiatków i spotykać maniaków takich jak ja co to o swoich kwiatkach potrafią godzinami Co do mojego grubosza, to na razie trudno mi stwierdzić co z nim, bo odkąd go wsadziłam to siedzi w ziemi i czeka. Ani w tą stronę ani w ta. Na razie czekam i opieszałość w rośnięciu zwalam na zimę. To, że jeszcze siedzi sobie i nie choruje odbieram jako pośredni dowód na to, że żyje Choć jak mu się przyglądnąć to dziwna rzecz ale pod drugą parą liści wypuścił niedawno korzonki - nie wiedziałam, że grubosze używają korzeni powietrznych do życia
A co do tych pięknych roślinek to dziś odwiedziłam giełdę, (tak to już ze mną jest, że co jakiś czas zmuszam się i wstaję o nieludzkiej na sobotę godzinie i jadę, żeby zobaczyć co tam fajnego mają albo próbuję znaleźć to co sobie wymyśliłam i zawsze coś ze sobą przywożę - teraz w ten sposób leczę tesknotę do wiosny...) Ale wracając do tematu giełdy był tam taki pan co miał 3 (słownie) trzy grubosze do sprzedania. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że wszystkie trzy kwitły!!! Były to okazy dosyć duże, 80-90 cm. Super to wyglądało!! Niestety nie kupiłam, bo chcę się sama czegoś takiego dohodować A co do tego co "przywlokłam" to zapraszam do wątku z moimi roślinkami.
I ostatnia rzecz jak już jestem w temacie o hoi, w tym tygodniu zobaczyłam, że moja hoja chyba jednak będzie żyła :)Oto dowody :
Zoe, te gratulacje to chyba bardziej należą się samej roślinie, ale dziękuję, przekażę . Ten mały gruboszek jest dowodem na to, że czasem im mniej troszczymy się o roślinę, tym bardziej ona sama walczy o przetrwanie (ale nie wprowadzałabym tego jako stałej zasady ).
Aniu, to, że Twój grubosz nie zmarniał i te potężne korzenie powietrzne, jakie wytworzył są dowodem na to, że żyje i wraz z wiosną ruszy do boju. Cieszę się, że Ci się udało i że hoja też pięknie walczy A co do Twoich wypadów po kwiatki, to jakbym czytała o sobie, tyle tylko, że ja ostatnio robię wypady do sklepu całodobowego w godzinnach mocno wieczornych i wracam ok. północy. Wtedy pełen relaks: dziatwa (sztuk 3 ) pod opieką męża śpi, mogę sobie oglądać, przebierać, wydziwiać, podziwiać, by po 2 godzinach coś kupić. To mnie bardziej nakręca niż kupienie sobie ciucha
Ja tez bym chciała mieć całodobowy sklep z kwiatkami Tymczasem jak chcę coś sensownego i w miarę tanio kupić to muszę wstawać o nieludzkich godzinach...
Taaak, to o kupowaniu ciuchów to też jakbym o sobie czytała - generalnie nie lubię zakupów ale nie dotyczy to kwiatków
Nooo, taki całodobowy sklep z kwiatkami to skarb . Kiedyś wyszłyśmy z niego z kumpelą o 1 w nocy, bo jak zaczęła wybierać fikusy, to nam tak zeszło . Ale rozmawiałam ze sprzedawcą i powiedział mi, że latem to klienci potrafią jeszcze później wychodzić
Jak obiecałam tak i wstawiam zdjęcia moich posadzonych gruboszy. Wyraźnie widać "korzenie powietrzne"
W sumie nie wiem czemu listkom skórka się łuszczy - ale roślina mateczna tak właśnie miała, więc mam nadzieję, że to nie choroba i młode listki już będą ładne i całkiem zdrowe.
A te patyki to jeszcze zostały od podtrzymywania słoika
W sumie to od razu zapytam, mam im uszczknąć łepki żeby się rozkrzewiały dobrze, czy raczej jak już roślinka zacznie rosnąć?
Aniu jak roślinka zacznie rosnąć to odczekaj aż wytworzy dwie pary liści i pierwsze liście dorosną, wówczas możesz uszczyknąć górę nad pierwszą parą nowych liści.
Czytam o gruboszu i tez niedawno odkryłam, że wystarczy wcisnąć liść do ziemi i wyrasta roślinka, tak samo zrobiłam z hoją i o dziwo wypuściła nowy pęd. Jakie cudowne są nowe odkrycia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach