Witam po raz pierwszy.
Udało mi się z nasionek wyhodować malutkie siewki baobabu. Na razie mają po dwa listki, ale nie mieszczą się już w szklarence. Niestety nie mogę znaleźć żadnej informacji, jak dalej je prowadzić, w czym sadzić i jakiego słoneczka potrzebują.
Czy ktoś miał z nimi do czynienia i wie jak po wykiełkowaniu utrzymać je dalej przy życiu?
Jak masz balkon od strony południowej to po zahartowaniu roślinkę na balkon. Dopuki nie osiągnie solidnych rozmiarów możesz cieszyć się egzotyką. Do tego czasu daj jej zwyczajnej ziemi bez torfu. Podlewaj solidnie i po 20 minutach wszystko co na podstawce pozostanie musisz usunąć. Następne podlewanie jak ziemia przeschnie.
Pamiętaj to drzewo tropików czyli za dnia gorąco nocą zimno. Jak leje to solidnie potem sucho.
Zmartwienia zaczną się jak będzie miało więcej jak 2 m.
Bardzo dziękuję za odpowiedź
Nie mam niestety południowego balkonu, a jedynie południowe okno gdzie roślinka mogłaby rosnąć jedynie na parapecie. Boję się tylko by nie spalić jej w ten sposób listków. Jakiś czas stały tam grubosze, ale chyba miejsce im nie odpowiadało. Doskonale za to czują się na oknie zachodnim.
Warunki temperaturowe powinny im odpowiadać, mam jednak pytanie o chłodniejsze dni, czy trzeba je dodatkowo czymś podgrzewać i oświetlać? Noce mają zagwarantowane zimne, gorzej z tym gorącem i słońcem w ciągu dnia, a roślineczki maleńkie i nie chciałabym ich stracić, tym bardziej, że to pierwsze moje "egzotyczne" roślinki.
Witam kupowałem z tego samego źródła i mogę powiedzieć tylko jedno kiełkują znakomicie wsadziłem jeszcze w styczniu 3 nasiona na próbę i wykiełkowały 3 w tej chwili maja po około 8-10 liści i jakieś 20-do 30 cm.
Przygotowanie nasion to najpierw wrzucenie ich do ciepłej wody 30 stopni tak aby pozbyć sie żółtawej otoczki, następnie sparzenie nasion gorącą wodą kilka sekund na sitku i lekka ich skaryfikacja ja nacinałem wąskim brzeszczotem , dosłownie kilka muśnięć brzeszczotem, najłatwiejsza sprawa w przeciwnieństwie do noża nacinanie wzdłuż nasionka ostrożnie aby nie dostać sie do białego nasionka w środku przy czym ja naciąłem tak że wszystkie nasiona było widać , następnie wrzuciłem nasionka do termosu na 24 godz woda około 45-50 stopni, przy odpowiednim nacieciu skaryfikacji skorupka jest tak miękka po takim leżakowaniu w wodzie że w zasdzie da sie ją ściągnąć. Wysadzone do mieszanki ziemi kwiatowej, piasku i włókna kokosowego wszystko wyprażone oczywiście wszystkiego po 1/3 , na głebokość 1 cm substrat wilgotny ale nie mokry na wierzch mozna dać czystego piasku, nastepnie wszystko do miniszklarenki ,temperatura ziemi około 22 stopnie , baobaby zaczęły kiełkować w 5 dniu. Co ciekawe nasiona baobabu kupowane u innych sprzedawców nie wykiełkowały a z tego źródła tak i to w tak zadowalającym procencie.
pozdrawiam krzysztof
Ale się namęczyłam z tymi nasionami.Palce mnie bolą. Tez mam z tego samego miejsca. Mąż stwierdził, że trzeba coś zostawić dla potomnych a skoro nie mamy majątku to będzie to baobab.
Bardzo, bardzo dziękuję za wyczerpujące informacje. Postaram się nie schrzanić... Widzę, że mi brakuje miniszklarenki... pora nabyć.
LIMA napisał/a:
Mąż stwierdził, że trzeba coś zostawić dla potomnych a skoro nie mamy majątku to będzie to baobab.
No... ja nie mam ogrodu więc nie jestem pewna czy po mnie zostanie.. zwłaszcza że moje dzieci nie wykazują zainteresowania tym tematem... niestety (wyobraziłam sobie takiego wielkiego 'afrykańskiego' baobaba w ogródku )
Co nie oznacza że nie powinnam sprawić sobie przyjemności emocjami z hodowlą
Bardzo, bardzo dziękuję za wyczerpujące informacje. Postaram się nie schrzanić... Widzę, że mi brakuje miniszklarenki... pora nabyć.
LIMA napisał/a:
Mąż stwierdził, że trzeba coś zostawić dla potomnych a skoro nie mamy majątku to będzie to baobab.
No... ja nie mam ogrodu więc nie jestem pewna czy po mnie zostanie.. zwłaszcza że moje dzieci nie wykazują zainteresowania tym tematem... niestety (wyobraziłam sobie takiego wielkiego 'afrykańskiego' baobaba w ogródku )
Co nie oznacza że nie powinnam sprawić sobie przyjemności emocjami z hodowlą
Pozdrawiam serdecznie
Witam
Miniszklarenkę łatwo można zrobić ze steropianu np grubości 5cm, wysoka w zależności jakie sie stosuje doniczki do wysiewu ja stosowałem takie standardowe na 7 cm wysokie, kartonu po soku jako dna tej miniszklarenki tak aby woda sie nie wylewała na steropian , za przykrywke czyli najważniejszą rzecz może posłużyć opakowanie po cieście z cukierni takie składane z 2 elementów przeźroczyste co pozwala na dostęp światła a nie pozwala na dostęp nieporządanych intruzów . Miniszklarenka zwłaszcza taka ze steropianu dobrze trzyma ciepło , utrzymuje odpowiednią wilgotność a co najwazniejsze jak bedzie miała przykrywkę nie dobiorą sie do nasion np ziemiórki , dobrze jest sypnąć piasku na wierzch to troche im utrudnia życie ale jak przykrywka jest szczelna to raczej nie dostaną sie muszki do środka i nie złożą jaj z których wylegną sie larwy.
Zrobienie takiej miniszklarenki jeśli sie ma materiały potrzebne do jej zrobienia to dosłownie kilka minut a można ją zrobić według swoich potrzeb co nie zawsze się sprawdza w przypadku tych gotowych kupnych często za płytkich do większych nasion.
Pozdrawiam i życze powodzenia w uprawie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach