Witam! W ubiegłym roku na jesieni kupiłam fatsję japońską. Rosła bardzo ładnie, ale od jakiegoś czasu zaczęły się na jej liściach pojawiać plamki i liście zaczęły opadać. Myślałam, że to może wina ziemi - fatsja po kupieniu nie była przesadzona - przesadziłam jądo nowej mieszznki ale nic nie pomogło. Kwiatek stoi w pobliżu okna i kaloryfera, jest podklewany raz w tygodniu. Z góry dziękuję za pomoc! Pozdrawiam, Anna Habas
Aniu zdjęca wskazują na przędziorka. Ale mogę się mylić. Popatrz na liść pod światło. Powinien on wyglądać jakby był nakłuty przez stado komarów, które wyssało miąższ. Czyli masa okrągławych jasnozielonych malutkich plamek. zęsto liść wygląda podobnie jak na zdjęciu. Tych małych pajączków nie zobaczysz chyba, że masz w domu lupę i przez nią obejrzysz spód liści.
Czasami na liściach, pędach pojawia się delikatna pajęczynka.
Innym możliwym szkodnikiem jest wciornastek. Liść wygląda podobnie tylko czasem od spodu wygląda jakby odchodziła skórka i plamy z wierzchu są jaśniejsze. Na spodzie liścia widać również mikroskopijne czarne punkty.
Witam! Bardzo dziękuję za odpowiedź. po dokładnych oględzinach doszłam do wniosku, że to rzeczywiście przędziorek. Czy wobec tego mogę spryskać kwiatka Fastacem (używam go do walki z mszycami w ogrodzie)? pozdrawiam, Ania
Popryskałam i umyłam, mam nadzieję, że to paskudztwo zdechło:) Podczas mycia na szmatce znalazło się dużo brązowego czegoś, wcześniej, jak myłam kwiatka bez oprysku, to tego nie było, tak więc myślę, że to może nasi przyjaciele? A czy te zaatakowane liście przeżyją, czy opadną? Pozdrawiam, Ania
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach