Ona jest tragicznie zaniedbana -> rosła niepodpierana, więc ma kilka 'pni' płożących się po doniczce Koleżanka w pracy oddała mi ją gdy namarudziłam że wygląda conajmniej nieestetycznie
Zostało jej jeszcze kilka zaniedbanych kwiatów.... kocha je ale jakoś nie ma ponoć odwagi robić nic przy nich w obecności szefostwa. Wyglądają więc bardzo nieszczęśliwie na oknie.
Kwiatka muszę po prostu pociąć na sensowne kawałki (ma więcej niż jeden pień) i zasadzić w nowej doniczce. A później pilnować żeby znow się nie wyciągnął
Przed zasadzeniem musisz go ukorzenić i czubki i pinki jakie zamierzasz odmłodzić. Szkoda że nie chcesz jej pokazać, być może coś bym Ci jeszcze podpowiedział.
Za dużo roboty z wleczeniem aparatu do pracy, nie jest tego warta. Mam teraz 6 ściętych czubków a resztę (pozostałość w doniczce) wyrzucę, bo nieładnie wygląda. To nie jest gruby pieniek, ktory by zasługiwał na rozmnażanie
Jakiej ziemi użyć gdy sadzonki się ukorzenią?? Do palm czy normalnej?
Przemo już przeprowadziłam zabieg i nawet bez ukorzeniacza już ucięta Diffi puszcza czubki korzonków. Straszne dzięki za te wskazówki bo już była nieładna i czas było coś z nią zrobić!
macie doświadzcenie z asparagusem? wiem, że powinno sie rozmnażać z nasion, ewentualnie przez podział całej bryły, ale przeczytałam niedawno artyków, w którym było napisane, że można go rozmnożyć przez ukorzenienie gałązki lub oderwanie kawałka korzenia? myślicie, że to prawda? może warto spróbować...
Kilka lat temu jeden z pracowników przyniósł nam do biura difenbachię. Może tak co ok. 2 lata bierzemy siekierki i rąbiemy na kawałki. Na dzień dzisiejszy jest ich wszędzie pełno. Jak za pierwszym razem zobaczyłam doniczki pełne kołków to myślałam że padnę! W tym roku tez poszły pod nóż. W ten sam sposób pociachaliśmy filodendrona takiego czerwieniejącego - nie znam fachowej nazwy. Miał długi goły badyl więc go pocieliśmy jak difenbachię na 10 cm kawałki i już prawie wszystkie puszczają liście.
Już się wszyscy nabijają, że na premie czy nagrody nie ma szans - w dowód uznania difenbachia lub filodendron...
Ale za to z dracenami w domu jakoś mi nie szło. Kilka lat temu jedno pióro ściełam ale wyrosło tylko jedno z boku i już więcej nie ciełam bo się bałam że nie mam ręki. Chociaż potem tak sobie myślałam - czy dracena mogła gorzej odbijać nie zabezpieczona woskiem (bo o tym dowiedziałam sie niedawno)? W tym roku drugi raz obcięłam, zalałam woskiem i czekam...
Jedną mam dość ładną, gęstą a druga jest na b. chudych patyczkach i taka trochę nędzna wygląda ale boję sie dalej na niej testować bo to tricolor a takie zadko widuję...
Jak jest coś co ma długi goły patyk to się tnie nisko (około 15 cm nad ziemią). Wówczas roślina czuje się zagrożona i szybko próbuje zregenerować co utraciła i wypuszcza pędy prawie z każdego pąka śpiącego. Jak tniesz wysoko to wypuści ci jeden pęd najczęściej tuż pod miejscem cięcia, czasem dwa i to wszystko.
A ile czasu może taka juka wypuszczać? Ścięłam dwie i jedna ma już kilka pietnastocentymetrowych rozetek, a druga nawet nie drgnęła. Nie wiem czy mam czekać, czy ściąć niżej (ma jakiś 1m), czy już wyrzucić. Minęły już chyba z dwa miesiące.
Jak minęły dwa miesiące to coś jest nie tak. Spróbuj ściąć nisko. Jeśli miejsce cięcia będzie jasno zielone z białym to znaczy, że pęd jest żywy i może po takim szoku wypuści nowe rozetki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach