Forum Ogrodnicze FloraForum.net - Archiwum wiadomości
Rejestracja i pisanie postów - wyłączone
Do dyskusji zapraszamy do naszego nowego forum


www.floraforum.pl

FloraForum
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
HORTENSJA - choroby i szkodniki
Autor Wiadomość
pysia 


Wysłany: 25 Listopad 2006, 20:28   HORTENSJA - choroby i szkodniki

Kupiłam pod koniec września hortensję, przez cały październik stała na tarasie, przed pierwszymi przymrozkami powędrowała do pokoju w nieogrzewanej części domu. Jeszcze w październiku brzegi liści zaczęły zmieniać kolor na bordowy, potem liście żółkły, usychały i odpadały. Ostatnio dodatkowo po zżółknięciu jeszcze czernieją. W miejscu utraconych liści gdzieniegdzie pojawiły się zielone pączki, zawiązki nowych pędów ? Roślinka przy zakupie miała 1 kwiat, który do tej pory jeszcze nie zasechł, nie przekwitł.
To moja pierwsza hortensja, nie mam jeszcze doświadczenia w uprawie tych kwiatów. Napiszcie, czy to co się z nią dzieje to norma ?

 
 
Krystyna


Wysłany: 25 Listopad 2006, 21:58   

Hortensja o tej porze roku zrzuca liście, króre najpierw się przebarwiają a potem zasychają. Radzę obciąć kwiat bo roślina nie jest w tym stanie ozdobą i dać roślinie przezimować w stanie bezlistnym, podlewając tylko tyle by nie zasuszyć.
Normalnie hortensje kwitną wiosną i latem a przed jesienią zdąża zawiązać nowe pąki kwiatowe. Wygląda to tak , że na czubku pędu pąk jest większy. Ale nawet rośliny, które nie zdążyły zawiązać nowych pąków kwiatowych (bo np. nie obcięłam kwiatów ponieważ ładnie się zasuszają na roślinie) zrobią to wiosną tyle tylko że trochę później. Dotyczy to hortensji uprawianych w doniczkach gdy pędów jest tylko kilka.
Ja uprawiam hortensje w doniczkach tylko dwa, trzy lata. Gdy są za duże to robię nowe sadzonki.
_________________
Pozdrawiam Krystyna
 
 
Zoe 
Moderator


Wysłany: 25 Listopad 2006, 22:35   

W tym pomieszczeniu dla niej jest za ciepło i stąd wybijaja paki,
Chyba, że są to pąki zawiązane na przyszły rok. Które teraz są zielone.
Tu potrzebowałabym zdjęcie.
_________________
Pozdrawiam serdecznie Zoe
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
pysia 


Wysłany: 25 Listopad 2006, 22:58   pąki ?

Przy takiej pogodzie jak teraz w pokoju tym bywa do 12-15 st.C, kiedy zaczną się mrozy jest tam temp. w granicach 5-7 st.
Pisząc o tym 'pąku' miałam na myśli takie małe zielone lub brązowe zgrubienie na łodydze, które pojawia się po jakimś czasie w miejscu, w którym był odpadły ogonek liściowy. Jak na zdjęciach:

 
 
Zoe 
Moderator


Wysłany: 25 Listopad 2006, 23:07   

Z tarasu powinnaś ją zabrać do takiego pomieszczenia tuż przed zapowiadanymi mrozami. Dopóki nie zapowiadają mrozów wystaw ją na balkon. Nie popatrzyłam gdzie mieszkasz. Jeśli na wschodzie kraju to przy zapowiadanych przymrozkaach nocnych -1 do -3 tymko zarzuć na nią jakąś płachtę. Do domu zabierz tuż przed większymi przymrozkami.
Bo jest duża szansa, że w takim pomieszczeniu pąki wybiją.
_________________
Pozdrawiam serdecznie Zoe
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
pysia 


Wysłany: 11 Marzec 2007, 15:49   

Witam,
zauważyłam dziś na spodniej stronie liści mojej hortensji kilkanaście małych, ok. 1 milimetrowych, pomarańczowo-różowych pajączków (?) i obok nich miejscami można zobaczyć pod światło taką cieniutką, naprawdę mikroskopijnej wielkości pajęczynkę. Zmian na liściach jeszcze nie ma.

Cóż to może być i co z tym robić ?

 
 
Zoe 
Moderator


Wysłany: 11 Marzec 2007, 16:31   

Pysiu tylko jedno - oprysk środkiem o nazwie Nissorun w stężeniu 0,05 % czyli 1/2 ml na 1 litr wody.

Gdyby go w sklepie nie było to Karate powinni mieć. Tylko trzymaj się instrukcji.
_________________
Pozdrawiam serdecznie Zoe
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
pysia 


Wysłany: 21 Kwiecień 2007, 18:59   

Witam,
przesadzałam wczoraj moją nieszczęsną hortensję. Po wyjęciu bryły korzeniowej z doniczki zauważyłam, że z ziemi pomiędzy korzeniami wystaje kawałek jakby "glisty" ? Pierwszy raz coś takiego widziałam. Było to koloru różowo-bordowego, na przekroju okrągłe, o średnicy ok. 2mm; jeden koniec wystawał z ziemi na ok. 1,5 cm i był ostro zakończony jak wykałaczka. Próbowałam to coś chwycić w palce i wyciągnąć, ale błyskawicznie schowało się w głąb i tyle je widziałam.

Poproszę o sugestie, co to mogło być i czy trzeba to jakoś "truć"?
Raczej nie wyglądało mi to na zwykłą dżdżownicę.

pozdrawiam, pysia
 
 
Zoe 
Moderator


Wysłany: 21 Kwiecień 2007, 21:31   

Truciem tu nic nie da trzeba trochę przesuszyć roślinę by ziemia łatwo się osypała i dopiero przesadzać. Najprawdopodobniej był to któryś z wijów. Najczęściej urzędują przy dnie donicy.
_________________
Pozdrawiam serdecznie Zoe
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Inne strony: statuetki, Zbiorniki ciśnieniowe, Kleje do obuwia, Kosze sklepowe z drutu
Ablacje, Plastikowe formy do betonu, Formy do betonu
Enzymy, Kosze chłodnicze z drutu, Ferma szynszyli, Lampy solne, Części agd, Usługi tokarskie, Nawadnianie
Wpust ściekowy, Jabłka, Suszarka laboratoryjna, Grabie, Schody, Zabawki drewniane, Przebarwienia Kraków, Torby papierowe, medale, producent wózków dziecięcych





Forum Ogrodnicze
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group