Wysłany: 25 Listopad 2006, 20:28 HORTENSJA - choroby i szkodniki
Kupiłam pod koniec września hortensję, przez cały październik stała na tarasie, przed pierwszymi przymrozkami powędrowała do pokoju w nieogrzewanej części domu. Jeszcze w październiku brzegi liści zaczęły zmieniać kolor na bordowy, potem liście żółkły, usychały i odpadały. Ostatnio dodatkowo po zżółknięciu jeszcze czernieją. W miejscu utraconych liści gdzieniegdzie pojawiły się zielone pączki, zawiązki nowych pędów ? Roślinka przy zakupie miała 1 kwiat, który do tej pory jeszcze nie zasechł, nie przekwitł.
To moja pierwsza hortensja, nie mam jeszcze doświadczenia w uprawie tych kwiatów. Napiszcie, czy to co się z nią dzieje to norma ?
Hortensja o tej porze roku zrzuca liście, króre najpierw się przebarwiają a potem zasychają. Radzę obciąć kwiat bo roślina nie jest w tym stanie ozdobą i dać roślinie przezimować w stanie bezlistnym, podlewając tylko tyle by nie zasuszyć.
Normalnie hortensje kwitną wiosną i latem a przed jesienią zdąża zawiązać nowe pąki kwiatowe. Wygląda to tak , że na czubku pędu pąk jest większy. Ale nawet rośliny, które nie zdążyły zawiązać nowych pąków kwiatowych (bo np. nie obcięłam kwiatów ponieważ ładnie się zasuszają na roślinie) zrobią to wiosną tyle tylko że trochę później. Dotyczy to hortensji uprawianych w doniczkach gdy pędów jest tylko kilka.
Ja uprawiam hortensje w doniczkach tylko dwa, trzy lata. Gdy są za duże to robię nowe sadzonki.
W tym pomieszczeniu dla niej jest za ciepło i stąd wybijaja paki,
Chyba, że są to pąki zawiązane na przyszły rok. Które teraz są zielone.
Tu potrzebowałabym zdjęcie.
Przy takiej pogodzie jak teraz w pokoju tym bywa do 12-15 st.C, kiedy zaczną się mrozy jest tam temp. w granicach 5-7 st.
Pisząc o tym 'pąku' miałam na myśli takie małe zielone lub brązowe zgrubienie na łodydze, które pojawia się po jakimś czasie w miejscu, w którym był odpadły ogonek liściowy. Jak na zdjęciach:
Z tarasu powinnaś ją zabrać do takiego pomieszczenia tuż przed zapowiadanymi mrozami. Dopóki nie zapowiadają mrozów wystaw ją na balkon. Nie popatrzyłam gdzie mieszkasz. Jeśli na wschodzie kraju to przy zapowiadanych przymrozkaach nocnych -1 do -3 tymko zarzuć na nią jakąś płachtę. Do domu zabierz tuż przed większymi przymrozkami.
Bo jest duża szansa, że w takim pomieszczeniu pąki wybiją.
Witam,
zauważyłam dziś na spodniej stronie liści mojej hortensji kilkanaście małych, ok. 1 milimetrowych, pomarańczowo-różowych pajączków (?) i obok nich miejscami można zobaczyć pod światło taką cieniutką, naprawdę mikroskopijnej wielkości pajęczynkę. Zmian na liściach jeszcze nie ma.
Witam,
przesadzałam wczoraj moją nieszczęsną hortensję. Po wyjęciu bryły korzeniowej z doniczki zauważyłam, że z ziemi pomiędzy korzeniami wystaje kawałek jakby "glisty" ? Pierwszy raz coś takiego widziałam. Było to koloru różowo-bordowego, na przekroju okrągłe, o średnicy ok. 2mm; jeden koniec wystawał z ziemi na ok. 1,5 cm i był ostro zakończony jak wykałaczka. Próbowałam to coś chwycić w palce i wyciągnąć, ale błyskawicznie schowało się w głąb i tyle je widziałam.
Poproszę o sugestie, co to mogło być i czy trzeba to jakoś "truć"?
Raczej nie wyglądało mi to na zwykłą dżdżownicę.
Truciem tu nic nie da trzeba trochę przesuszyć roślinę by ziemia łatwo się osypała i dopiero przesadzać. Najprawdopodobniej był to któryś z wijów. Najczęściej urzędują przy dnie donicy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach