witam wszytskich
moje pytanie brzmi nastepujaco dostalam od siostry kalanchoe kiedy mi go dala byl strasznie przesuszony wiec go troszke podlalam. czytalam ze ten kwiat nie lubi zbytnio wody tylko nie wiem jednej rzeczy tzn czy moge go teraz przesadzic do wiekszej donicy bo mi sie wydaje ze on ma tam strasznie ciasno, a jesli do wiekszej to do wysokiej czy do plytkiej?
pozdrawiam ania
Aniu teraz roślina przechodzi okres spoczynku. Więc nie podlewaj jej zbyt często. O tyle by nie zaschła.
Z przesadzaniem poczekaj do końca lutego. Wówczas wyjmij roślinę z doniczki i zobacz stan korzeni. Jeśli będzie ich bardzo dużo to przesadź do doniczki o 2 cm średnicy większej od tej w której rośnie. Doniczka automatycznie będzie o te 2 cm wyższa. Do ziemi którą kupisz dosyp piasku w stosunku pół na pół. Ponieważ jest to roślinka rosnąca na stepach i półpustyniach w samej ziemi źle się będzie czuła.
Wysłany: 12 Marzec 2007, 10:52 najprawdopodbniej to kalanchoe
Moje totalne nieznanie się na roślinach wychodzi na jaw...w końcu zaraz wiosna (dlatego wychodzi...) Przesyłam zdjęcie, przepraszam za jakość, ale w tej chwili nie mam jak zrobić lepszego. Przeglądając forum i inne strony doszłam do tego, że to kalanchoe...Dostałam roślinę w zeszłym roku w sierpniu...Pięknie kwitła, na różowo...Potem jej czas się skończył i zostały piękne zielone liście...Patrząc na zdjęcia oraz na to co ja posiadam w domu, stwierdzam, że ją najprawdopodobniej mocno zaniedbałam...Jej łodygi są przerośnięte, listki opadają w dół. Nawet nie wiem czy jest szansa by jeszcze uraczyła mnie swoimi różowymi kwiatuszkami. Na początku marca przesadziłam ją do większej doniczki (intuicyjnie o 2 - 3m większej od poprzedniej, nawet nie wiedziałam czy kupuję dobrą wielkość )
Czy jest szansa bym ją "uratowała"?
Pozdrawiam gorąco...
Kalanchoe powinno się po kwitnieniu odmładzać, gdyż "stara" roślina albo nie zakwita albo bardzo słabo kwitnie. Uszczknij młode pędy i spróbuj zrobić nowe szczepki. A to że się wyciąga bardzo - to kwestia miejsca? Gdzie stoi doniczka z rośliną? W pobliżu okna a jeśli tak to jak jest ono usytuowane pn,pd,wsch,zach?
Roślinka stoi na parapecie od strony wschodu, tak więc teraz do godziny 14stej ma duuuużo słońca. Mam pytanie odnośnie szczepek. Mam te młode gałązki pourywać (poobcinać ?) i wsadzić do wody na jakiś czas?? A co w takim razie se "starą" kalanchoe? Mogę ją nadal pielęgnować?
Pozdrawiam
Tutaj informacje jakie znalazłam na internecie: http://dom.gazeta.pl/ogrody/1,72157,2396228.html
A jeśli wpiszesz kalanchoe w naszej wyszukiwarce na forum też coś znajdziesz.
moja kalanchoe po przekwitnięciu też zrobiła się mało atrakcyjna i przyciełam ją. Zrób szczepki - przytnij małe sadzonki i najlepiej zasypać ukorzeniaczem i włożyć do ziemi. "Starą" roślinkę zostaw - może jeszcze nam wszystkim pokaże co potrafi! A jak młode sadzonki się rozwiną to zastanowisz się co z nią dalej...
Dziękuję bardzo:) Zastosuję się do wszystkich rad... Raczkuję wraz z moimi roślinkami. Mam nadzieję, że coś ze mnie i z nich wyrośnie Jeszcze pytanie odnośnie szczepek kalanchoe...W doniczce wraz z ziemią mam wymieszać ukorzeniacz czy najpierw go wsypać a potem ziemię? Laik ze mnie kompletny za co z góry przepraszam
Pozdrawiam cieplutko
Basiu kupujesz w sklepie ogodniczym ukorzeniacz do roślin zielnych. Sadzonkę ucinasz tuż nad liściem. Długości conajmniej 15cm. Z uciętych szczepek usuwasz dwa dolne liście - powinno jeszcze zostać conajmniej 3 liście. Dolną część sadzonki skracasz tak by pod węzłem (miejsce przyczepienia liśca) było tyl centymetr ogonka. Wsadzasz dól sadzonki do ukorzeniacza tak by zasypka okryła oba węzły, lekko otrzepujesz i wsadzasz do ziemi. Możesz nakryć roślinę słoikiem. Trzeba jednak jak zaparuje zdjąć, wysuszyć i nałożyć ponownie. Jak się na sadzonce pokaże nowy listek to znaczy, że się przyjęła.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach