Witam serdecznie i proszę o radę. Od roku walczę z chorobą moich laurowiśni. Wielu "znawców" twierdziło, że to wciorniastek, przędziorek czy to plamistość liści. Stosowałam środki chemiczne na te dolegliwości, ale jak dotąd efekt zerowy. Z góry dziękuję za radę.
Ze zdjęcia można odczytać, że te plamy są wklęsłe i jakby pokryte korkiem.
Ponieważ zdjęcie jest nieostre więc pewna nie jestem. Jeśli jednak tak jest do byłby to sygnał, że popełniasz jakieś błędy uprawowe.
Dlatego dobrze by było gdzybyś jak najszczególowiej napisała w jakim miejscu rośnie roślina, co z wilgocią, czy jest to sprawa ziemi stale lekko wilgotnej czy są skoki wilgotności podłoża, jakie jest pH czyli odczyn gleby, czy podlewasz regularnie czy nie, cięłaś ja czy nie. Jakie stosowałaś nawozy. Moje pytania to tylko sugestia opisz proszę jak najszczegółowej warunki w jakich uprawiasz roślinę.
Dzięki za szybki odzew i postaram się uzupełnić informacje. Moje laurowiśnie posadzone jesienią 2004 r. rosną w półcieniu na działce położonej blisko rzeki. Podlewane są w okresie letnim bardzo systematycznie. Zimą 2005/2006 r. laurowiśnie przemarzły i musiałam je mocno przyciąć. Ładnie odrosły, ale nadal pojawiają się te brązowe plamki, z których robią się dziurki. Do tej pory zasilałam azofoską. Zauważyłam wczoraj, że liście na szczytach 2 krzaków nie są ciemnozielone a jak gdyby straciły kolor i są jasnozielone.
Wydaje mi się,że wiem gdzie problem. Prawdopodobnie ziemia na której rosną rośliny mocno odbiega od potrzeb.
Są dwie ewentualności albo gleba jest zasolona czyli zbyt duże dawki nawozów w ziemi - to jednak mniejsze prawdpodobieństwo.
Druga ewentualność to za wysoki odczyn gleby. Na co również wskazywałaby ta chloroza górnych liści spowodowana brakiem żelaza.
Jeśli chcesz mieć ładne rośliny to musisz zrobić analizę gleby w najbliższej stacji chemiczo-rolniczej. Taka analiza kosztuje chba 10 złoty za czynnik czyli jeśli chciałabyś tylko określić odczyn gleby to więcej cię nie wyniesie. Musiałabyś zawieźć im roreczek ziemi wzietej około 10 cm poniżej powierzchni gruntu.
Jeśl tak jest to wszystkie rośliny wolące kwaśne podłoże zareagują podobnie wcześniej czy później.
Możesz oczywiście zrobić to we własnym zakresie (droższa ewentualność) kupując pehametr.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach