Ja na razie z powody przeziębienia oraz niedowierzania marcowej pogodzie wstryzmałam się jeszcze z pracami ogrodowymi. Cyba dobrze bo zapowiadają śnieg z deszczem i zimno.
Może jednak ktoś już zaczął swoje prace porządkowe. Napiszcie co już zrobiliście i co jeszcze w tym marcu macie zamiar.
Zoe nie strasz ja już prawie wszystkie nowe bylinki wysadziłam, wprawdzie je lekko okryłam korą lub tymi plastikowymi pojemniczkami, w których były zapakowane ale teraz to zaczynam sie bać. Mam nadzieję, że im się prognoza nie sprawdzi.
No i wracaj szybko do zdrowia, wiosna idzie nie ma czasu na choroby
Po za tym czekamy na nowe zdjęcia
A ja wykarczowałam dość duzą grządkę , na której oprócz astrów marcinków ( które zostawiłam ) rosł szczaw , zdziczale tulipany , trawa i wszelkiej masci chwasty. Kosztowało mnie to dwa dni cięzkiej pracy , ale mam nadzieje , że pozyskałam niezłą grządkę na mieczyki , kanny i astry. Na pewno trzeba bedzie włożyc w to jeszcze dużo pracy , ale jestem z siebie i tak dumna. Poza tym codziennie z nosem przy ziemi robię obchód ogrodu w poszukiwaniu oznak wiosny i - na razie dopatrzyłam sie tylko dwóch nieśmiałych żółtych krokusów i troche niebieskich cebulic , które zwykle tworzą pod jabłonką cudowny błękitny dywan.
_________________ Chińskie przysłowie mówi : " Jeżeli chcesz być szczęśliwym człowiekiem, zostań ogrodnikiem "
He He a ja zaczolem od warzyw, marchewa, pietrucha, koper, kwiatki juz dawno zrobione,czesc czeka na pikowanie,czesc wylazi dopiero z ziemi, ale u mnie ziemia przepuszczalna i bardzo wczesnie mozna pogrzebac,pigwa ma juz pączki, wiciokrzew listki,perukowiec jeszcze spi, ale ogolnie juz cos widac ze sie ruszylo
_________________ Jacuś wam powiem
P O Z D R A W I A M
A ja tęsknię, żeby było cieplej, żebym mogla przesadzanki kwiatowe robić na balkonie... bo za rozsypywanie ziemi po podłodze salonu to mnie moja druga połowa tępi
Zdecydowałam się zakończyć zakupy cebulowo/ nasionkowo/ doniczkowe (chodzi o doniczki z zawartością nie same doniczki) bo skończyły mi sie parapety w domu Mieszkam tu od roku.. i nadszedl kres ekspansji
A u mnie jest śmiesznie. Ponieważ w zeszłym roku zakładaliśmy warzywniak w nowym miejscu, nawieżliśmy ziemię, przekopaliśmy ją z obornikiem i pojawiło się mnóstwo robactwa. Szczególnie jest dużo takich długich, chudych , białych robali. Rzuciłam się do książek, popytałam mądrych ludzi i poradzili mi posiać gorczycę jako poplon. Miała zgnić, jak przyjdą mrozy, a na wiosnę miałam tylko zagrabić, bo ziemia była już głęboko przekopana. Fajnie, tylko mrozy były minimalne, gorczyca sobie rosła, osiągnłęła 30 cm. wysokości. Więc musiałam znów przekopać i czekam, aż zgnije. Oprócz odwójnej roboty z kopaniem, będę miała jeszcz trochę plewienia . Jak znam życie, część tej gorczycy przeżyje. Ale może pomoże na te robale. Więc teraz nie ma mowy o sianiu. A sąsiad wczoraj siał wszystko.
Jeżeli aiszo już wspomniała o robakach? Mam pytanie, a co zrobić z mrówkami? Mam ich mnóstwo w ogrodzie?
Podobno mrówki nie lubią zapachu czosnku. Jak my miałyśmy stada mrówek na krzakach porzeczek ( robiły sobie gniazdka w najmłodszych, jeszcze zwiniętych listkach. Listki potem skręcały się i usychały), moja Mama zrobiła "winko" czosnkowe - zalała wodą kilka ząbków, pokrojonych. Po odstaniu, nalewałam ten specyfik do spryskiwacza i spryskiwałam zaatakowane listki. Mrówki zmywały się z całego krzaka. Może posadź czosnek na działce?
Żeby to chociaż na ryby się nadawało! To ma z 5cm. długości i milimetr grubości. Jak to nadziać na haczyk? . A mrówy truję takimi czerwonymi kryształkami. Wsypuję do otworów w ziemi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach