W ub.roku na wiosnę kupiłam sadzonki lewizji (różową i łososiową) i rosną na skalniaczku. Na jesieni okryłam je. W ub.czwartek odkryłam i na wierzchu roślinek są ubiegłoroczne listki - nie wyglądają najpiękniej, ale są zdrowe, natomiast poniżej tych listków wyrastają już młode - czy wobec tego te "stare" powinnam obciąć może w poniedziałek - już po tym ochłodzeniu, bo same raczej nie odpadają.
Elenko, Lewizja to roslinka rozetkowa. I zawsze obok rosliny macierzystej przyrastają młode rozetki, które moga być materiałem rozmnożeniowym.
Nic zatem nie wycinaj.
W uprawie lewizji ważny jest drenaż, nie tylko ten standardowy "dolny" ale i ten "górny" pod liścmi. ta roślinka nie zniesie zamakania, dlatego już jesienią należy ją chronic przez zadaszenie jakąś szybką opartą o kamienie pomiędzy którymi rośnie.
Pozdrawiam!!!
Wspaniały pomysł - jeśli pozwolisz Zoe, to "ukradnę" go na zimę. Moja jest w opłakanym stanie - nie była zabezpieczona, ale mam nadzieję,że odżyje. A kupiłam ją, bo podobała mi się nazwa - kwiaty oczywiście też.
W zeszłym roku posadziłam lewizję,ale niestety nie przeżyła zimy,chociaż była zabezpieczona gałązkami świerka. Traz mam drugą i chcę ją dobrze ochronić.
Pomysł z 5 -ciolitrową butelką podoba mi się,ale widzę że jest bez zakrętki.Czy tak mai być?
Kiedy przykryć i jak głęboko była wkopana butelka?Moja lewizja rośnie na lekkim stoku.
Dla lewizji w zimie najbardziej zabójcza jest woda. Dlatego w każdym miejscu kraju trzeba ją zabezpieczać. Na zachodzie wystarczy szklany daszek. Na pozostałym obszarze trzeba zabezpieczyć mocniej. Butelkę wciśnąć w podłoże ile sie da. Potem obsypać butelkę ziemią. Dopóki jest sucho może być bez przykrywki. Jak zacznie lać korek na butelce jest potrzebny i praktycznie już do końca zimy. Na skłonie trzena jakimś kamieniem po obsypaniu podeprzeć by wiatr nie wywrócił.
Elu z twoją będzie gorzej bo roślina jest wydelikacona przez późne kwitnięcie, a zima u ciebie na pewno solidniejsza. Na czas silnych mrozów gruba agrowłóknina narzucona na butelkę może sie okazać potrzebna, lub chociaż pudło na noc.
Z ogromnym zainteresowaniem przeczytałam Wasze posty Od jakiegoś miesiąca mam posadzoną lewizję na skalniaku, dzięki Wam będę wiedziała, co robić Chociaż przyznam się szczerze, że nie przypuszczałam, że potrzebuje aż takiego zachodu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach