Inaczej Dyptam. Kupiłam dzisiaj dwie roślinki. Jeden kwitnący na biał drugi na fioletowo. Mają po dwie mizerne gałązki i podejżewam że zakwitną dopiero za rok. Jakie warunki powinnam mu zapewnić aby się rozrósł i zakwitł?
Może Rafał ma rację w twojej części kraju. Nie mniej Jeśli u was zimy są ze sporym śniegiem to wystarczy kopiec z liści i ze 2-3 gałązki iglaste. Resztę zrobi śnieg. Jeśli macie kompostownik a w nim kompost to pod tegoroczne wysadzenia nasyp 10 cm warstwę kompostu. Ta warstwa okryje korzenie i na wiosnę krzak odbije.
Z tym przesadzaniem to nie dokońca. Trzeba pamiętać, żę żadna roślina nie lubi przesadzania jak się w jakimś miejscu zadomowi. Ale jeśli trzeba będzie to oczywiście przesadzisz. Ja w tym roku musiałam przesadzić 4 letni krzew i to w okresie kwitnienia i wierz mi rośnie zupełnie dobrze.
Nawet nie widać oznak więdnięcia. Fakt pomaga mu pogoda, ale jeśli byłoby słońce też bym przesadzała tyle tylko, że musiałabym dbać by miał ciągle wilgotno.
Ale to na marginesie bo ogólna zasada jaką podał Rafał jest słuszna.
Ja mieszkam na opolszczyźnie więc mogę sobie pozwolić nie okrywać krzewów. Ty jednak nie ryzykuj.
Pozdrawiam
Mam pytanie czy ktoś wie czy krzew o nazwie Dyptam potrafi poparzyć i przebarwić skóre brązowe plamki,pytam dlatego że plewiłem koło niego i jestem w plamki.
Za odpowiedz zgóry dzięki.
Pozdrawiam Mario.
Inaczej Gorejący Krzew Mojrzesza - już ta roślina gdzieś była opisana. Nie może poparzyć bo w naszym klimacie jest za chłodno. Jego olejki eteryczne ulegają samozapłonowi w dużo wyższych temperaturach. Te brązowe plamki na twoich dłoniach to zapewne sok z mleczu lekarskiego.
Chyba, że był kontakt z sokiem Dyptamu to wówczas poparzenie gotowe.
Usuwanie kwiatostanów, czy obrywanie liści gołymi rękami może u osób wrażliwych wywołać uczulenia wyglądające jak poparzenia.
Sama się o tym kilkakrotnie przekonałam. Ranki były paskudne, z początku wypełnione jakimś płynem. Przebarwienia pozostawały na ciele przez 4-5 miesięcy. Teraz już jestem mądrzejsza. Oparzenia sokiem powstają w upalne, słoneczne dni. Gdy jest pochmurno - jest w miarę bezpiecznie.
Ja w tamtym roku wysiałam nasiona krzewu mojrzeszowego i trochę nasion wzeszło .Mam pytanie w związku z tym , jaką ziemię lubi ten krzew , bo słyszałam że wapienną a u mojej sąsiadki rośnie na ziemi zasadowej.
a czy ktos mial dyptam z nasionek? bo dostalam kilka nasion od kolezanki i nie mam pojecia co z nimi zrobic... moczylam w cieplej wodzie przez dwa dni, ziemie w ktorej posialam dalam pod szklo, zeby miala cieplo staram sie w miare mozliwosci grzac je pod zarowka... ale to wszystko nic nie daje... nasionka nawet nie pekly... czy to normalne czy on tak dlugo kielkuje czy moze nasiona sa zle?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach