moje drzewko od roku stoi w miejscu może trzeba przesadzić prosze o radę
to pierwsze dzrzewko to fikus
natomiast moje drugie drzewko powstało przez przypadek
kot zrzucił z parapetu doniczkę z gruboszem
a na drugi dzień koteczek skasował wszystkie liście i tak juz pokiereszowanwanemu dzrzewku
i tym sposobem powstał mój ochotnik na bonsai
co roku obrywam wszystkie liście
tak w połowie czerwca
to się jakoś nazywa ale w tej chwili ne pamiętam jak
--- napisałeś to w 9 postach jeden pod drugim, spamujesz forum w ten sposób, to pierwsze ostrzeżenie dla Ciebie, masz jakiś problem z obsługą forum? możesz poruszyć ten temat w dziale "Dyskutujemy o naszym forum" lub "Kawiarence" --- Tomek / Admin
Ja się zaparłam na granat i złotokap. Posiałam, wykiełkowało, jest No ale ma dopiero kilka miesiecy wiec narazie bonsai nie przypomina.
Granat podobno jest do tego świetny, bo kora ma "żyły" które rosną szybciej niż reszta kory i tym sposobem wczesnie nadają jej wygląd starej. Może to i prawda, na pieńku największego z moich granacików widać, że kora nie jest gładka, trochę się jakby łuszczy. A złotokap poprowadzony na bonsai widziałam na żywo i to w okresie kwitnienia. Cudo to mało powiedziane. Widziałam też migdałek trójklapowy, ale tego to mi jeszcze leżą w lodówce nasionka.
Z wiekszości drzew i krzewów ozdobnych się da. W mojej mądrej książce Płochockiego stoi, że on zna i wie że nadają się: Brzostnica japońska, Brzoza nadrzeczna, Buk pospolity, Buxus microphylla, Carmona microphylla, Cedr libański, Cis japoński, Cyprysik, Cyprys włoski, Fikus, Gardenia jasminoides, Głóg, Grab, Granat właściwy, Grubosz drzewiasty, Irga, Jabłoń halliana, Jałowiec chiński, Jałowiec sztywny, Jaśmin nagokwiatowy, Jodła pospolita, Kamelia japonska, Klon (różne), Klon palmowy, Kryptomeria japońska, Magnolia, Miłorząb dwuklapowy, Mirt zwyczajny, Morwa biała, Ognik, Oliwnik wąskolistny, Ostrokrzew, Pięciornik krzewiasty, Pigwowiec chiński, Sageretia theezans, Serissa foetida (serizja smierdząca, było o niej w tym wątku), Sosna, Świdośliwa kanadyjska, Świerk, Wiązowiec chiński, Wiśnia, Wiśnia piłkowana, Żywotnik wschodni. POnadto na świecie wyprowadza się na bonsai również: Araucaria heterophylla, Azalia japońska, Bugenwilla gładka, Cupressus arizonica, fuksja (fuchsia sp.), Greipfrut, Lagerstroemia indica, Mandarynka, Oliwka europejska, Rododendron, rozmaryn lekarski, Schefflera actinophylla, Wiąz drobnolistny, Berberys, Szczodrzeniec, Tamaryszek, Wawrzynek główkowy.
Ksiązka jest z 1990 roku więc to, co autor podaje "ze świata" w Polsce już jest dostępne
A w mojej innej mądrej książce pan Collin Lewis zamieścił fotki bonsai wykonanych z: (postaram się nie powtarzac tego, co podał Płochocki) Brzostownica, Sosna thunberga, Sageretia, Pistacja, Zastrzalin, Figa, Klon burgera, Trzcinownica, Ehretia bukszpanolistna, Irga pozioma, Szydlica japońska, Sagowiec wygięty, Buk japoński, Ligustr chiński, Murraja wiechowata, Mirt ostrolistny, Nandina powabna, Sosna drobnokwiatowa, Pistacja terpentynowa, Stewarcja wzrosła, Glicynia japońska.
Powiedzmy, że mniej wiecej zorientowana Ja mysle, że najwiecej info to można bedzie jednak od Zoe wyciągnąć, bo skubana strasznie dużo wie o poszczególnych roślinkach. A to w sumie najważniejsze. Bo bonsai to tak naprawde normalna roślinka, która rośnie w malutkiej doniczce. Trzeba pamiętać, że ma mało jedzenia i że bardzo szybko paruje woda. Łatwo zasuszyć, zalać, zagłodzić lub zabić nadmiarem nawozu. Jest skarłowaciała, więc bardziej wrażliwa od egzemplarzy normalnych rozmiarów. Trzeba dopasować miejsce, w którym będzie stała do wymagań gatunku. I formować na malutkie dzieło sztuki Gałązki się wygina za pomocą różnych technik, usuwa zbędne, doszczepia brakujące, pozbawia się nadmiaru igieł i liści, wymusza zmniejszenie igiełek, różnymi zabiegami postarza się drzewko, pozbawia części kory, wymusza tworzenie grubych, długich korzeni żeby je poźniej wyeksponować np. oplatając nimi jakiś fajny kamien...itd. Żeby roślinka przeżyła takie znęcanie musi mieć zapewnione optymalne warunki.
My mieliśmy ostatnio serizję cuchnącą. Kupioną jako bonsai ale tak naprawdę to doniczka była warta więcej niż to "bonsai" Kawałek gałęzi, którą ukorzeniono i obcięto na wysokości 15 cm zostawiając "koronę" z pędów. No ale czego się można spodziewać na wiejskim targu? Tak przenawożona, że padła mimo kąpieli i zmiany ziemi. Nie straciła ani jednego liścia - taka zielona, jeszcze z kwiatkami stała się sucha. Jakby ją ktoś wyssał.
W Polsce miałam modrzew i czereśnię, niestety nie zabrałam ze sobą. Tutaj mam dwuletnią sosnę i właśnie "trochę" ją zaniedbaliśmy i słońce nam ją tak przypiekło, że nie wiem czy odratuję. Teraz hoduję z nasion granaty i złotokap właśnie z myślą o bonsai.
Kiedyś mnie strasznie bonsai ciagnęło... Podstawową wiedzę łyknęłam, ale kiedy sobie uświadomiłam, ile trzeba czekać na efekty... no cóż, do cierpliwych się raczej nie zaliczam...
Na dzień dzisiejszy orientuję sie w stylach, technikach prowadzenia i takich duperelach, ale wyhodowanie własnego od podstaw jednak mnie przeraża, nie mam pojęcia o tej bardziej ogrodniczej stronie A może warto sie czegoś dowiedzieć i jednak spróbować ?...
Jasne że warto! Może nie wyjdzie okaz wystawowy, ale jaka frajda i satysfakcja kiedy jednak uda się coś ładnego. Mi się marzą dwa iglaki, wysokości około metra, z wyglądu jakieś 100 lat, stojące na niskich stoliczkach po obu stronach drzwi na tarasie z tyłu domu. Nie wiem, czy będę miała siły, umiejętności i cierpliwość
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach