Fakt, chorób raczej brak. Jednak polecam jak najwcześniejsze sianie. Raz, że długo wschodzi(przynajmniej u mnie) to jeszcze ma długi okres wegetacyjny i kwiatki tym samym są stosunkowo późno. Dlatego warto wysadzać podrośniete.
Już dwa razy próbowałam wysiać azarinę i niestety nie wschodzi.Może coś robię nie tak. Raz wysiałam normalnie.W tym roku wyczytałam,że wschodzi w ciemności i też nic. A długo tzn. ile ? Moje nasionka są już półtora miesiąca i miałam zamiar coś innego tam jeszcze wysiać,ale może jeszcze poczekać ?
U mnie wzeszła dopiero kiedy zrobiło sie bardzo ciepło. Nie licząc na jej wzejście wyrzuciłam pojemniki na balkon. A że w tej samej palecie były jeszcze inne siewki więc podlewałam. Panowała wówczas bardzo wysoka temperatura i ostre słońce jeszcze podgrzewało pojemniczki. Stała tak jeszcze chyba ze 2 tygodnie i przy okazji sprzatania balkonu już miałam wyrzucić kiedy zobaczyłam że coś wschodzi.
Nie wiem ile to trwało ale bardzo długo. Może postaw pojemniczki na ciepły kaloryfer.
Moje tunbergie juz powschodziły. Dosłownie po kilku dniach zaczęły kiełkować. Po posianiu w wilgotną ziemię doniczki przykryłam folią. Teraz już folię zdjęłam a roślinki pieknie się rozwijają. Mam nadzieję więc na dość wczesne kwitnienie.
A mnie tunbergia wschodzi bardzo slabo , kobea rownież , za to mina wystrzeliła - dziś ma 5 dni i 4 cm wysokości. Również zdjelam z niej folię Może chociaż ona bedzie pięknie kwitnąć . Oby !
_________________ Chińskie przysłowie mówi : " Jeżeli chcesz być szczęśliwym człowiekiem, zostań ogrodnikiem "
U mnie tunbergia też pięknie wzeszła i ma już ponad 5 cm, obawiam się,że do 15 maja to będę musiała jej jakieś podpórki wstawiać, bo to jeszcze 2 m-ce., a ponieważ naświetlenie w domu nie nadzwyczajne to dodatkowo może wybiegnąć.Chyba,że będzie ładna pogoda. Ale czy nie zniszczy jej np. zimna Zośka.? Siałam pierwszy raz. Jeśli ktoś ma doświadczenie w tej sprawie to proszę o informację.
Również rącznik ma już z 15 cm. Ratunku, obawiam się,że te rośliny, które tak szybko rosną w rezultacie mi się zniszczą. Całe szczęście,że zapowiadają poprawę pogody, to będę mogła z nimi na dzień biegać na balkon, a na noc ewentualnie z powrotem do domu. Ale będzie zabawa.
Całe szczęście,że zapowiadają poprawę pogody, to będę mogła z nimi na dzień biegać na balkon, a na noc ewentualnie z powrotem do domu. Ale będzie zabawa.
No i to jest cały minus sadzonek robionych w domu... najlepiej by miec jakąś szklarenke...
Ja tunbergię uszczykuję często- dla zagęszczenia. Dlatego też nie spodziewam sie by mi za bardzo urosła, bo siły zużyje nie wzzwyż, ale wszerz .
Tak rosną tunbergie u mojej siostry / wcześnie wysiewa/- fotka sprzed kilku lat...
..a to moje z wiosny poprzedniego roku/ niestety te sadzonki kupiłam , ale jeszcze jak byly małe/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach