Wysłany: 23 Lipiec 2006, 12:58 Rośliny owadożerne: MUCHOŁÓWKA
Witam
Od jakiegoś czasu posiadam Muchołówkę. Czytałam, że musi mieć ona zapewnioną stałą wilgotność, więc jednym ze sposobów jest zraszanie. I w związku z tym mam pytanie: czy mogę zraszać pułapki, w których są owady? Czy nie spowoduje to uszkodzenia pułapki? I czy mogę ją spryskiwać wodą z kranu? (Do podlewania oczywiście służy woda destylowana lub deszczówka).
Dziękuję bardzo za wszystkie odpowiedzi i pozdrawiam Was serdecznie
Zeby zapewnic jej bardziej wilgotna atmosfere prosze ustawic doniczke na tacy wypelnionej kermazytem zalanym woda tak by spodnia czesc doniczki nie miala z nia stycznosci. Ze zraszania bym zrezygnowala moze spowodowac rozwoj plesni i gnicie, a woda moze byc odstala lub przegotowana nigdy z kranu. Prosze podlewać przez zanurzenie doniczki tak by nie moczyc lisci bo zaczna gnic, a rosline mozna przenies do kuchni gdzie panuje wilgotna atmosfera albo poprzestac na tacy z woda.
mialam kiedys kolekcje owadozernych,w akwarium,na dnie włokno kokosowe wiecznie zwilzane woda,akwarium nakryte szyba połozona na podstawkach z korka by byl przeplyw powietrza,pieknie rosl dzbanecznik ,rosiczka i wiele innych,co kilka dni porcja owadow
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
Muchołówka wymaga bezwzględnie wody destylowanej. Jako podłoże torf kwaśny. Torf powiniem być ciągle wilgotny ale nie bagienko. Wymaga dużo słońca i raz w miesiącu muche do skonsumowania. Muchołówka wymaga zimowania. Żadnych nawozów się nie podaje tylko destylka. Muchołówka jest dobra na duże muchy, na muszki owocówki niezła jest rosiczka i tłustosz, na roztocza dobre są pływacze, dzbaneczniki zjedzą każdy rodzaj owada.
Dziękuję Wam wszystkim za porady Kilka dni temu zakupiłam sobie jeszcze dzbanecznika Mam nadzieję, iż wszystko będzie dobrze z moimi owadożernymi roślinkami
Pozdrawiam serdecznie
Dzbanecznik lubi jak jest wilgotno. Gdy wilgoć spada to nie wypuszcza nowych dzbanków a stare usychają. Ja mojemu daje jedną muche do dzbanka i rośnie pieruńsko. Polecam też kapturnice niezle kolorki mają, rosną duże i apetyt ogromny.
Sama kiedyś chciałam mieć jakąś owadożerną roślinkę , lecz domownicy zaprotestowali-podobno ma niezbyt pociągający zapach. Czy dla Was zapach tych roślinek jest bardzo uciążliwy?
W takim razie jestem wielce pocieszona . Pokręce się obok jakiejś owadożernej roślinki może zdecyduje się na zakup?
Dzięki.
Muchołówka wygląda dość ciekawie, teraz kiedy zapach nie stoi już na drodze... może, może.
Życzcie mi szczęścia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach