Witam forum podziwiam sobie już od jakiegoś czasu to mój pierwszy topic w którym chcę poradzić się was jak "odreanimować" moje łosie rogi .
Historia zaczęła się gdy wbiłem do pokoju mej siostry i ujrzałem jak sobie poczynia porządki i tak właśnie wywalała w tymże momencie uschnięte (w wyniku zaniedbania) łosie rogi jak to zobaczyłem od razu się zbulwersowałem jak tak piękną roślinę można było doprowadzić do takiego stanu (były to piękne stare łosie rogi ,mające ok 5 rozłożystych ,wielkich liści) niestety tylko dwa z nich nie były mocno zeschnięte (czyt. dość miękkie) ten cały róg (nie wiem jak to nazwać) był cały uschnięty więc pierwsze co zrobiłem z tym wszystkim to poodcinałem liście i podjąłem próbę przesadzenia jednak zauważyłem że korzeń u góry rośliny (parę cm przed zaczęciem się rośliny) jest strasznie suchy więc odłamałem go i wsadziłem do wody a resztę korzenia przesadziłem do nowej ziemi .
Uczyniłem to w sobotę .W środę mam zamiar wyjąć korzonek i pozostałość z rośliny z wody, prysnąć ukorzeniaczem i wsadzić w ziemię .Dobrze zrobię/zrobiłem ,co mam dalej czynić ?
Proszę o liczny odezw dzięki pozdrawiam
PS.
Czym można nawozić łosie rogi ?
Witaj! Trudno jest mi odpowiedzieć, czy dobrze zrobiłeś, bo nie wiem jak wyglądała roślina przed reanimacją. Wiele roślin (a do takich należy platycerium czyli łosie rogi) w przypadku zasuszenia umieszcza się w misce z wodą aż po brzeg doniczki, żeby woda dobrze wsiąknęła w całą bryłę korzeniową. Czas pokaże, czy dobrze zrobiłeś. Powodzenia!
Łosie rogi należą do paproci, więc dobrze jest je zasilać nawozem przeznaczonym właśnie do tych roślin, ale ostrożnie - jeśli teraz posadziłeś je do świeżej ziemi, to może ona zawierać nawóz i wtedy nawożenie rozpocznij dopiero po ok. 6 tygodniach. Sprawdź na opakowaniu, czy ziemia zawiera nawóz.
Ja wlewaw wodę od góry, bezpośrednio do ziemi, małymi porcjami czekając aż każda porcja całkowicie wchłonie. Czytałam, że można je podlewać tak jak storczyki, czyli zanurzyć całą doniczkę aż po brzeg w misce z wodą na 15-20 min., ale wtedy podlewa się je rzadziej - raz na 1,5 - 2 tygodnie. Dobrze jest, gdy podlewasz miękką wodą (deszczówką, przegotowaną i odstałą, demineralizowaną). Moje platycerium rośnie jak szalone, ale ma pod dostatkiem wilgotnego powietrza (zadbaj o to koniecznie, bo to paproć tropikalna )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach