O tym uroczym kwiatku tematu nie znalazlem wiec zaczynam.
Macie jakies doswiadczenia z nimi? Mnie urzekly od pierwszego zdjecia i przeczytania o nich. Kupilem nasiona na allegro (z racji swojej rzekomej flurescencyjnosci jest ich multum) wymoczylem je 24h w wodzie i wsadzilem do plastikowych pojemniczkow roznych wymiarow. Podlalem delikatnie, przykrylem folia i postawilem na parapecie. Czekam i czekam i obawiam sie ze cos spierniczylem. Temperatura mysle ze jest w sam raz, wilgotnosc rowniez jest wysoka. Nie wiem, moze zle zrobilem ze te 25 nasionek wsadzilem na raz do tych pojemniczkow (znajdowaly sie czasami obok siebie) ale mialem zamysl ze jak juz kilka wzejdzie to sie je przesadzi na balkon.
Jak na razie wszystko wydaje się w porządku. Nie wiem wprawdzie jak jest z temperaturą ale skoro twierdzisz, że jest wporządku.
Nie wiem gdzie mieszkasz bo nie wpisałeś w profilu, ale ja nasiona widzę w każdym odwiedzanym przeze mnie sklepie. Tak kupując mam większą szansę na nasiona sprawdzone i przygotowane do siewu.
Dziwaczki wysiewam bezpośrednio do gruntu. Nie ma z nimi żadnych problemów. Z niezebranych jesienią nasion na wiosnę pokaże się spora łączka młodych roślinek. Wystarczy raz wysiać na działce i na kilka lat masz spokój z sianiem.
W zeszłym roku miałam dość dużo pięknie kwitnących i pachnących dziwaczków. Wysiałam je z nasion zakupionych w sklepie ogrodniczym . Usiłowalam odnaleźć te właściwości fluorescencyjne , ale jakoś mi się nie udało . No , ale kwiatki piękne ( mam nawet w awatarku )
Nie zwracaj tylko uwagi na datownik na zdjęciach.Były robione w sierpniu i wrześniu
_________________ Chińskie przysłowie mówi : " Jeżeli chcesz być szczęśliwym człowiekiem, zostań ogrodnikiem "
I jeszcze jedna ciekawostka - podobno kłącz można przechować jak dalie prze zimę. Schowałam dwa kłącza, ale jeszcze nie wchodziłam do piwniczki może w przyszłym tygodniu, to wtedy dam znać jak przetrwały, no i najważniejsze - czy urosną.
Pozdrawiam
Tak, te co były w kapersach to takie kłącza... Potem pójdę do piwnicy i zobaczę czy wzeszły.
Super te dziwaczki na fotografiach Chciałabym, by moje też były takie
Czy rzeczywiście na jednym krzaczku kwitnią różne kolory? Jakoś nie spotkałam go w naturze...
Różne kolory nie oznacza że masz kwiaty czerwone, białe i żółte na jednej roślinie. Raczej są to wariacje w kolorystyce samych kwiatów:
W kupnych nasionach jest rzadziej spotykane. Posadź kilka kolorów obok siebie i jesienią zbierz nasiona. Dopiero w drugim roku zobaczysz do czego są naprawdę zdolne
PS. Ja niestety ograniczam zasięg roślin do 2-4 egzemplarzy, gdyż strasznie się rozrastają (potrafią mieć do metra wysokości i tyleż szerokości).
Kiedyś tz. kilka lat temu też miłam dziwaczki na działce. Są bardzo ładne ale to prawda że się mocno rozrastają. Sprawdzałam też jak były u mnie czy świecą w nocy ale nic takiego nie zauważyłam. To jest poprostu taki chwyt żeby je kupować bo u mnie nie świeciły .Pozdrawiam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach