Przez zupełny przypadek trafiłam na "floraforum"..... i bardzo mi się tu podoba Jeszcze nie wiem do końca jak się poruszać po stronkach, ale...... DAM RADĘ Mam problem z paciorecznikiem... W ubiegłym roku na wiosnę dostałam już sadzonki, które miały liście. Jesienią je wykopałam i pięknie przezimowały w mojej piwnicy. Około trzy tygodnie temu posadziłam je w dużych donicach i......................................... czekam na pierwsze listki . Niestety bezskutecznie............ czy popełniłam jakiś błąd? Donice stały do dziś w widnej piwnicy i były podlewane.... MOŻE JE PRZELAŁAM I ZGNIŁY CO mam robić? POMOCY!!!
Witaj igulka2. Kanna- paciorecznik jest kwiatem ciepłolubnym więc musi stać w ciepłym miejscu.Jeżeli tam gdzie go trzymasz jest zimno to jeszcze długo poczekasz na listki w doniczce.Pozatym to kanna jest żarłoczna i lubi nawóz do kwiatów kwitnących.Jak myślisz że ją przelałaś to odsyp trochę ziemi w doniczce i sprawdż czy to kłącze jest tam jeszcze.Kanna lubi wilgoć ale bez przesady.Najlepiej jak sprawdzisz i potem napisz nam co tam masz w tej donicy. Pozdrawiam.
Witaj Jolu! Bardzo serdecznie dziękuję za odpowiedz. W istocie w mojej piwnicy jest dość zimno...ale wczoraj donice wylądowały już przed domem....niech się grzeją na słoneczku! korzenie sprawdziłam dzisiaj rano, są w dobrym stanie...... jeszcze tylko nawozik kupię !
POZDRAWIAM IGA
PS. jak miło wiedzieć, że ktoś też chodzi tak pózno spać jak ja.........................
uuuuuuuuuuuuuuuu............................ Sześć wielkich donic i tak dwa razy dziennie? Zoe LITOŚCI!!!!! Do mieszkanka? bo w piwnicy zimniej niż na dworze!!!!!!!!
Witaj IGO. Ja jak to mój mąż mówi jestem nocnym markiem .Lepiej mi się skupić w nocy na czytaniu i pisaniu. Nikt wtedy z domowników mi nie przeszkadza a i poklikać mogę do woli .Pozdrawiam.
Ja też uwielbiam noc.... do niedawna czytałam po nocach, a od kiedy odziedziczyłam po najstarszej córce komputer ...... doba jest za krótka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! tylko mam niewłaściwy stolik i po całym dniu na nogach, kręgosłup odmawia mi posłuszeństwa
PS. Kany podlane nawozikiem grzeją się w cieple domowego ogniska
Witam kolejną sówkę. Mój mąż wstaje o 3, 4 godzinie (rano!!!!) i okupuje komputer, za to idzie spać o 21. Ja zaczynam żyć po 22. Czyli net chodzi 20 godzin na dobę. Dodaj do tego jeszcze dzieci ( dorosłe , no.....pełnoletnie )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach