Juz prawie caly jest wkomponowany w dzialke, teraz pracuje nad pergola,ale juz metalowa mam zamiar ja obsadzic wiciokrzewem /żółtym i bialo-różowym/
A te obrzeza drewniane to tez pozostalosci po zimowym opale, wytrzymaja jakies 2-3 lata, a pozniej znowu zmiana dekoracji
_________________ Jacuś wam powiem
P O Z D R A W I A M
W moim domowym ogródku nie dzieje się nic nadzwyczajnego, kretów nie mam . No w sumie mam 2 koty które mogę zaliczyć do szkodników łooo ile ja winogron przez nie straciłem (zostały 2/ jedno jest (juz) bez liści). Moja Cytryna przestała rosnąć (jest NIE nawożona). Moje kiwi (przez moją 3 dniową nie obecność) wypuściło 2 nowe liście. Serduszka Okazałe jak stoją tak stały (już nie ma serduszek/ było na razie 1). Moja mandarynka zatrzymała się w rozwoju. Jedyna ciekawa rzecz która się tam dzieje że znowu mi kiełkuje winogron, i że mam 3 małe Czereśnie (również z nasionka ). Mam też sadzonki Czereśni, Winogronu (czarnego), Czarnej Porzeczki i Agrestu. Nie wiem co mnie tak strzeliło na te owoce. I Już prawie zapomniałem o mojej prymuli (żółtej), gdy ją dostałem już kwitnęła i nadal kwitnie - jutro minie miesiąc . Już niedługo mój domowy ogródek rozrośnie się o nowe to roślinki (tropikalne i nie tylko )
No ja z kotami to nie mam problemu, no moze podczas picia porannej kawy na powietrzu, dekuja sie wtedy na kolana, ale na dzialce zbytnio nie psoca, a chodzac po winogronie daja wrecz akrobatyczne popisy a rosnie przy podporze granatowy, różowy, i 2 rodzaje bialego
_________________ Jacuś wam powiem
P O Z D R A W I A M
Winogrona należy co roku na wiosnę przycinać. Prowadzisz je w jakiś konkretny sposób? W każdym razie moje są w styczniu regularnie skracane nawet o 2/3 i wychodzi im to tylko na dobre. Oczywiście w sezonie także są regularnie przycinane (za 3-4 liściem od ostatniego kwiatu). Owoce są duże, mają dużo słońca, nie atakują je choroby grzybowe. Ważne, by zachować proporcje ilości owoców do masy liści.
Dopiero w ub. roku je posadziłam - no i wiele złego zrobiły przędziorki. Więc jesienia dość krótko je potraktowałam. Przyznam się, że nie licze na owoce, a raczej na ciekawą dekorację ściany
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach