Postanowiłam wygospodarować sobie dodatkową rabatkę i muszę usunąć trawę i chwasty na powierzchni ok.3x4 m. Pani w sklepie ogrodniczym doradziła mi Avans Premium . Cały preparat rozpuszcza się w 50 l wody. Mam litrowy opryskiwacz , tylko jak ja mam precyzyjnie odmierzyć 1/5 tej cieczy , żeby była właściwa dawka ? Inaczej - ile preparatu trzeba dodać do litrowego opryskiwacza ? Chyba roztwór trzeba sporządzić w innym pojemniku. Pomożcie , bo zupełnie się zamotałam ! I tak dzisiaj nie będę opryskiwać , bo ten wiatr to może głowę człowiekowi urwac i jak zacznę opryski , to na całej ulicy ludzie nie bedą mieć roślin . A przy okazji - ktoś zna ten środek na chwasty ? Ponoć jest równie skuteczny jak Randap.
_________________ Chińskie przysłowie mówi : " Jeżeli chcesz być szczęśliwym człowiekiem, zostań ogrodnikiem "
Nie wiem. U mnie Roundup zażółcił tylko trawsko. i tak muszę do tego ręcznie podejść.
POza tym Elu opryskiwaczem tego dobrze nie zrobisz bo opryskasz także to co powinno zostać zielone. Proponuję ci inne rozwiązanie rozpuść ten środek w połowie dawki wody w jakiejś beczce i pędzlem malarskim pomaluj trawę. Masz wówczas gwarancję idealnych brzegów. Najlepszy do tego celu byłby ławkowiec, ale mniejszym też można.
To chyba bardzo dobra rada , Zoe. Zastosuję się do niej. Dziękuję serdecznie.
Teraz wiatr przycichł . Gdyby taki spokój był też jutro , zacznę swą niszczycielsko - malarską działalność !
_________________ Chińskie przysłowie mówi : " Jeżeli chcesz być szczęśliwym człowiekiem, zostań ogrodnikiem "
Elu, 3 na 4 to niedużo. Zamiast chemii proponuję łopatę. Na sztych ( czyli długość ) łopaty ( o rany, bez trzonka ) i to co zostało do śmieci lub do spalenia. Nie na kompostownik.
Aiszo robiłaś to kiedyś sama? Bo ja tak, nawet na mniejszej powierzchni i teraz nawet by mi to do głowy nie przyszło. No chyba, że zrobi to za mnie ktoś inny.
Grzebanie w ziemi sprawia mi taką przyjemność, że nawet kopać nie pozwalam mężowi. Naprawdę Teraz razem rozwoziliśmy nową ziemię. On ładował na taczkę, ja natychmiast przebierałam z chwastów. Mam wrażenie, że wszyscy zrobią to źle i tylko ja to umiem . I tak z trzech wywrotek dwie rozplantowałam SAMA.
skads to znam,rodzice maja 1200m2 ogrodka i jak wybudowali dom to były tylko chwasty po pas.Chemie na poczatku uzyli ale bez przekopywania sie nie obeszło.A potem rozwozilismy po działce wywrotki gliniastej ziemi bo tam sam piach był..
dobrze działa przykrycie ziemi kartonami,potem czarna folia,i kamieniami.Po roku zagłodzimy chwasty,resztki trzeba przesiac grabiami.Tyle ze metoda rozciagnieta w czasie
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
Chcialbym sie przywitac Dopiero dzisiaj trafilam na to forum i barzo mi sie tu podoba!barzo mnie tez zainteresowal ten temat.Wprowadzilam sie do nowo wybudowanego domu i teraz kiedy przyszla wiosna mamy przed soba ogrom pracy na 2000m dzialki niestety mocno zachwaszczonej.jestesmy na etapie wyrownywania ziemi po bronowaniu(a jest to ziemia gliniasta wiec maz pracuje jak katorznik ale z usmiechem na ustach).teraz wlasnie chcemy posiac rosliny na nawoz zielony,pczekac rok walczac po drodze z chwastami.
Mam nadzieje ,ze bede mogla sie wiele od was nauczyc i dowiedziec
Ta rada o malowaniu lawkowcem chwastow to dla mnie rewelacja
Doroto w twoim przypadku wygodniejszym rozwiązaniem jest opryskiwacz, bo szybciej i nie musisz się obawiać, że coś zniszczysz czego byś zniszczyć nie chciała.
Dzieki.tak myslalam,ale ten lawkowiec przyda mi sie na takie male kawalki przy rabatkach.Maz skpoal mi je czesciowo,ale przy szpalerze tui nie kopal bo bal sie uszkodzic korzenie.A poniewaz tam olanuje rabaty iglasto -krzaczaste to pomyslalam ze "pomaluje "trawe z chwastami a potem delikatnie je powyrywam i spulchnie ziemie,wyloze agrowloknina,kora itd.Jak myslisz dobrze kombnuje?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach