Wysłany: 24 Kwiecień 2007, 11:55 Jak pozbyc się nadmiaru mrówek?
Oczywiscie wiem, ze mrówki sa bardzo pozyteczne
problem w tym, ze na obszarze calej dzialki, na ktorej kiedys bylo orne pole, a potem ugór, na kazdym metrze kwadratowym znajduje sie co najmniej jeden kopiec , w ktorym mieszkaja sobie szczesliwe polne mrowki- rude i czarne.
W czasie budowy i zakladania ogrodu nie bedzie dla nich miejsca niestety.
Najpierw myslam o przesuwaniu kopcow, ale jak je policzylam, to okazlao sie , ze jesli przeniose je gdzies do kata ogrodu, to przeludnienie bedzie tam, jak w Bomabaju
pomyslam o akcji A la James Bond: ale to chyba tylko nocą - podrzucic je sasiadom. Chyba nie beda zachwyceni. Do lasu ich nie wywioze, bo to mrowki polne.
radzono mi , zeby je jakos wytruc, ale starsznie mi ich szkoda.
jak radzicie sobie z mrowkami?
Kasia
Jesli zniszczysz im kopce to sie de facto wyniosą. Przesuń więc ze 2 kopce poza swój teren a resztę przekop.... Dadzą sobie radę - a Ty musisz pilnować żeby nie odbudowały kopców.
Astrid nic z tego. Działkowe mrówki sa tresowane. Po latach walki poszłam na układy. Jeśli norki(one nie robią kopców) powstaną w miejscach które nie szkodzą mnie ani roślinom to je zostawiam w spokoju. W każdym innym miejscu muszą się liczyć z mrówkofonem. Na razie to działa.
Po tym jak w ciągu dwoch lat mrówki doszczętnie pozbawiły mnie rozchodników na skalniaku ( podgryzały korzonki i można było podziwiać jak rośliny mi zmieniają położenie ) jestem zagorzalym i dozgonnym wrogiem wszelkich mrówek. Koniec z podsypywaniem im proszku do pieczenia , koniec z Raidem na mrówki . W tym roku również wprowadzam Mrowkofon i obiecuję wytruc wszelkie małe ruchome paskudztwa w okolicy kilometra od mojego ogrodu !
_________________ Chińskie przysłowie mówi : " Jeżeli chcesz być szczęśliwym człowiekiem, zostań ogrodnikiem "
W tym roku również wprowadzam Mrowkofon i obiecuję wytruc wszelkie małe ruchome paskudztwa w okolicy kilometra od mojego ogrodu !
Elanutko na jednym z for wyczytałam o skutecznym sposobie pozbycia się mrówek przez stosowanie proszku przeciw pchłom. W sobotę kupiłam a w niedzielę zastosowałam na skalniaku - skutek 100% - w tych miejscach gdzie sypałam mrówek nie mam a problemy z mrówkami mam podobne jak Ty.
Zoe kupowałam w sklepie "zwierzęcym". Pani spytała się mnie dla psa czy kota więc szczerze odpowiedziałam, że na mrówki. Jutro po południu napiszę nazwę tego proszku, bo został na działce
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach