Wysłany: 6 Maj 2007, 20:44 Brązowienie dojrzałych tuj :(
Witam,
ostatnio zauważyłem, że moje tuje (żywotnik olbrzymi Gelderland) zaczęły brązowieć.
Brązowieją gałązki zewnętrzane, w szczególności te bardziej oświetlone słońcem, wewnętrzne i tylne wyglądają lepiej. Podlewane są wężem perforowanym drip-line.
Nawoziłem w tym roku florowitem ogólnego stosowania i trochę popiołem z kominka (nawozy zawsze sypię między krzaczkami rosnącymi co 70 cm).
Ph 6-6,8. Wczoraj posypałem siarczanem amonu by zakwasić glebę i dobrze podlałem.
Efektów jeszcze nie widać ale może coś poradzicie ? Może spryskać "magiczną siłą" substral'a do iglaków ? Proszę o pomoc mam ich ponad 40 szt. i nie chcę ich stracić.
igły raczej są czyste, poza tym nie zachowałaby się tak duża ilość krzaków ...
a może to przez ostatnie przymrozki???
czy mam nawozić mimo, że wrzuciłem ten siarczan i jakiś czas temu florovit ?
jaki nawóz polecasz Zoe ?
te krzaki mają już po 2m ... są gęste i naprawdę zdobią ogród ...
W ostatnim numerze Kwietnika jest cały artykuł dot. brązowienia igieł iglaków.. okazuje się, że przyczyn może być całkiem sporo... myślę, że warto poczytać
Witam,
mam kilka pytań odnośnie tujek. Będę wdzięczna, jeśli zechcecie podzielić się
ze mną swoją wiedzą.
Otóż mam tuje na balkonie- młode. Na zimę, niestety, nie zabezpieczyłam ich
dostatecznie (teraz już to wiem!), ale na szczęście nie było mrozu w tym
roku. Niemniej jednak, dwie z trzech sztuk, zaczęły mi chorować. Są cherlawe
i ich liście brazowieją. Są też dosyć rzadkie. Mimo, że urosły, to jednak nie
rozrosły się obficie i - najprościej mówiąć - wyglądają bidnie.
Podlewam je regularnie, dodaję odżywkę do iglaków. Owszem, zaczęły wypuszczać
młodziutkie pędy, ale zdarza się, że i te zaczynają usychać. Wreszcie
rozkopałam je w poszukiwaniu robala- nic. Donice też są dostosowane
wielkością do korzeni. Poobcinałam zatem wszystkie zeschlaki oraz przycięłam
tuje od góry. Są teraz trochę łysawe, ale cóż. Kiedy już to zrobiłam,
dowiedziałam się, że teraz przycięte tuje nie będą rosły już do góry, a
jedynie rozrastały się wszerz. Czy to prawda?
I jeszcze jedna sprawa: część odciętej gałązki, taką bardziej zieloną,
posadziłam w małej doniczce, zanurzając wcześniej w ukorzeniaczu. Czy jest
szansa, że coś z niej będzie, czy też w rozmnażaniu tujek obowiazują inne
zasady sadzenia?
Za podpowiedzi z góry dziękuję.
Na pierwszą część pytania nie znam odpowiedzi. Wg mnie to może być tysiąc przyczyn. Lepiej niech wypowiedzą się fachowcy.
Jeśli natomiast chodzi o ukorzenianie sadzonki, to powinna się bez problemu ukorzenić. Sama tak często rozmnażam tuje i inne iglaki.
nawiązując do moich brązowiejących tuj (jak wyżej) chyba znam odpowiedź...
w zasadzie przyczyna bezpośrednia to fakt, iż podsypałem je popiołem z kominka czego kwasolubne nie lubią, a na dodatek za wysokie ph... do wszystkiego brak magnezu w glebie;
zastosowałem substral interwencyjny i sporo wody tak jak radzono oraz siarczan - powoli wracają do życia, a przynajmniej tak mi się zdaje...
U mnie tuje również zbrązowiały lekko po zimie. Ponoć może być to naturalne tak do końca maja - z powodu przesuszenia. Nie znam się jednak. U mnie pomogło bardzo częste podlewanie i nawóz do iglaków. Mam też pod ręką dolistny, ale nie stosowany.
I powoli zielenieją.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach