Nie wiem co sie dzieje z moja roza (mam ja na parapecie, nie wiem co to za odmiana, ma male kwiatki). Od jakiegos czasu liscie zolkna i pozniej podsuszone odpadaja. Kwiat nie jest przesuszony, podlewam ja dosc czesto. Najdziwniejsze jest to, ze odpadaja mlode listki Ktos wie co to moze byc?
ja z swoją różą też miałem kiedyś taki sam kłopot przyczyną były małe żółte pajączki. niestety róży nie uratowałem. obecnie mam znowu ten sam kłopot z kolejną różą i nie mam pojęcia jak sobie z tym poradzić. Pomocy
o ile w przypadku jakichkolwiek pajęczaków, główną przyczyna ich rozwoju jest zbyt suche powietrze,
to jeśli liście opadają po prostu to przyczyną tego może byc właśnie zalanie a nie przesuszenie..
Myślę,że jest to przędziorek.Należy spriskiwać,najlepiej na powietrzu kilka razyco drugi-trzeci dzień.Inaczej zabijasz dorosłe osobniki a małe zostają.Ja na mojej miniaturowej róży miałam to samo i uratowałam.
Wysłany: 23 Lipiec 2006, 22:19 RÓŻE - choroby i szkodniki
Cze!jestem nowy,ale ZROZPACZONY!Mam 39lat,od ponad roku zyje z rodzina w UK-ale to kiedy indziej.Zrobilem wiosna porzadek w ogrodku,posadzilem roze-i od niedawna cos je pozera..Dzisiaj przyfilowalem winowajce-skrzydlate,odwlok zolty(niemal pomaranczowy)-nakluwa lodyge na koncu mlodego pedu,punkt po punkcie znosi jaja-w jednym punkcie jedno jajco(tez zolte,podluzne-pod"skora"lodygi)na odcinku od 2 do nawet 7 cm!wykluwaja sie pozniej larwy,ktore w strasznym tempie zzeraja liscie..lodyga w miejscu naklucia czernieje,peka przy wykluwaniu-kwiaty sa bardzo mizerne..co to za cholerstwo,i jak to zniszczyc-bo poki co,to caly czas obserwuje,ale dzisiaj znalazlem 4zaatakowane pedy-jeden po wydlubaniu jajec sie zlamal..W tym tempie wkrotce wszystkie roze szlag trafi..BLAGAM-POMOZCIE!
Mariusz
tel.(0044)7910670016
rodowity@tiscali.co.uk
Witam. Nie mam pojęcia co to za robal. Powinieneś opryskać róże jakimś owadobujem najlepiej wgłębnym. Zorientuje się co może być dobre i napiszę w tym temacie.
Dzieki,Agata!
A ja juz wiem,co to jest!!Szukajcie,a znajdziecie..
To obnazacz rozowka..
Mam tylko maly problem-z larwami na razie jakos sobie radze,ale czy nie ma jakiegos sposobu na dorosle owady???Dzisiaj np.siedzielismy z rodzina w ogrodku,a to dranstwo w tym czasie zlozylo ponad 30 jajec..Najgorsze jest to,ze w miejscu wklucia lodyga zamiera(zdrewnienie),wyglada jak spalona..Jak to gowno z ogrodu wywalic???
HELP ME,PLEASE!
pozdro-Mariusz
Dzieki za pomoc-teraz musze tylko pomyslec,jak takiego terminatora robalowego kupic?W Uk to na pewno sie inaczej nazywa,przywiesc z Kaczorii chyba nie za bardzo-a co z doroslymi??Przeciez nie moge wiecznie siedziec w ogrodzie-JKM Elzbieta raczej mi za to nie zaplaci..:(((
a przeciez moglaby:)))
Pozdrowki.Mariusz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach