Trudniejsze bo usadawiają się w trudno dostępnych miejscach. Dlatego warto walkę z nimi przeprowadzić w 2 fazach. Pierwsza ręczna czyli wata + woda z mydłem i denaturatem i zmyć przynajmniej ten woskową puszystość. Dopiero potem którymś ze środków opryskać. Częśto środek chemiczny nie jest w stanie przez tą watowatą ochronę się przebić i dotrzeć do samych szkodników. Po 7 dniach oprysk powtórzyć.
NIgdy z wełnowcami nie czekajmy aż rozejdą się na duże powierzchnie.
Dobrym sposobem pozbycia się wełnowców z kaktusów jest zanużenie ich wraz z korzeniami w wodzie o temperaturze 55 stopni . Kaktusy wychodzą z kąpieli bez szwanku, robaczki larwy i ich jaja giną. Z innymi roślinami niepraktykowałem, ale można spróbować. Temperatura wody jest bardzo istotna gdyż w wyższej kaktusy się ugotują w niższej zaś wełnowce przetrwają.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach