Wysłany: 5 Maj 2007, 13:04 filodendron - schnące liście
Konce liści dolnych, mojego pięknego dziesięcioletniego filodendrona usychaja.
ćzy mogę je obciąc? Czy to jest normalny proces, bo te dolne są starsze niź górne?
Czy jest jkieś inne rozwiązanie?
a moj filodendron (czy monstera) uslycha takimi "kropkami" na środku lisci. Nigdy mi sie tak wczesniej nie dzialo, a mam juz go od 6 lat. Troche zmienily mu sie warunki: ma mniej swiatla i go podwiazalam. Czy to moze miec wplyw?
To, że go podwiązałaś nie ma wpływu. Rozmieszczenie tych plam może sugerować lokatorów. Może także wskazywać na zabyrzenia w gospodarce pożywieniem. Napisz coś więcej. Im dokładniej opiszesz jak z nim postępujesz tym łatwiej nam będzie podjąć właściwą diagnozę, a co za tym idzie wskazać środki zaradcze.
Przyznam sie, ze moglas trafic w sedno sprawy z tym zaburzeniem w żywieniu. Dopiero wczoraj po raz pierwszy zastosowalam odzywke dla roslin zielonych. Dotychczas podlewalam tylko woda i to dosc nieregularnie. Sprawdzalam, czy troche przeschlo i dopiero wtedy podlewalam. Czy 2 litry to za duzo na takiego duzego kwiata? Dostalam go dawno temu w prezencie i nie mam pojecia jak powinno sie fachowo z ta roslina obchodzic.
Bede wdzieczna za jakiekolwiek rady...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach