Skąd mogę wiedzieć które rośłiny kwitną na nowych pędach?Czy są to jakieś określone gatunki?A kalanchoe?Te ukorzenione może zakwitną tzn te od których zostały odcięte wierzchołki?
Na razie w ogóle nie kwitną.Pytanie zadałam min. w związku z kalanchoe.Nie podoba mi się ten kwiat w formie długiego badyla więc ciągle go uszczykuję i odcięte wierzchołki sadzę obok.Nie wiem czy jak będę tak postępować kwiat kiedykolwiek zakwitnie.To samo tyczy się też np. oleandra.
co do oleandra,on kwitnie na wierzcholkach,przycinajac go doprowadzasz do tego ze tworzy coraz wiecej wierzchołkow wiec bedzie kwitl obficie jezeli.....znow go nie przytniesz.Raz w roku gruntowne ciecie wystarcza.A jezeli kalanchoe wyrasta jako dlugi badyl to ma najprawdopodobniej za ciemno lub za mało nawozu,pamietaj ze te kalanchoe sprzedawane w sklepach sa spryskiwane srodkami hamujacymi wzrost a powodujacymi obfitsze kwitnienie,po paru miesiacach roslina zaczyna normalnie rosnac
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
Ja mam podobny problem z Hortensjami.Pod blokami na osiedlu tak ładnie kwitną a moje na działce trzy kwiatki.Słyszałam od jednych osób że kwitną na zeszłorocznych pędach a od innych osób że na tegorocznych.Problem w tym że wiosną ja sama nie wiem które pędy są zeszło roczne a które tegoroczne.Jak to rozpoznać.Co zrobić aby pięknie kwitły?
Po pierwsze nie przycinaj ich. Okrywaj na zimę. Chroń młode pączki kwiatowe przed wiosennymi przymrozkami.Kwitną na pędach dwuletnich tzn. w tym roku krzew wypuszcza silny niekwitnący pęd "od korzenia" a po zimie, w przyszłym roku z pączków na tym silnym pędzie wyrastają gałązki z kwiatami. Oczywiście trzeba jeszcze nawozić, zapewnić odpowiednie warunki glebowe i wodne oraz, w miarę możliwości, zaciszne półcieniste miejsce.
Problem w tym że wiosną ja sama nie wiem które pędy są zeszło roczne a które tegoroczne.Jak to rozpoznać.
Jest taki sposób - nie obcinaj przekwitłych kwiatostanów (one nawet nieźle wyglądają), zostaw je na krzewie na zimę , a wiosną zetnij tylko te suche zeszłoroczne wiechcie.
W ten sposób na pewno nie pozbawisz krzewu pąków kwiatowych.
Kto pyta nie błądzi.Serdeczne dzięki za rady.Jak to dobrze mieć tak doświadczonych przyjaciół do których można się zwrócić o poradę.Wierzę że w przyszłym roku Hortensja mi pięknie zakwitnie.
Zenia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach