Piszesz o mało wymagających: Szlumbergerze oraz cissusie. A ja własnie mam problem z jednym i drugim.
Jesienią dostałam cisusa. Ale niestety ma on jakieś problemy z rośnięciem. Wypuszcza nowe listki, które sobie rosną, ale po jakimś czasie (zanim jeszcze zaczną być mocno zielone) zaczynają żółknąć i usychają. Kwiatka próbowałam stawiać na parapecie, gdzie słońce jest po południu oraz w miejscu widnym, ale nie bezpośrednio nasłonecznionym i nadal jest to samo.
Czy masz pomysł co zrobić z tym moim cisusem, aby liski mu normalnie pozostawały i aby rósł sobie dalej? Jakie ozywki stosować i czy można teraz go przesadzić?
A Szchlumbergery mam dwie: jedna nie rośnie, tylko stoi w miejscu a druga rośnie w listki a jak wypuszczała nowe kwiatki, to były bardzo małe i zasychały zanim się rozwinęły (nie zmieniałam jej miejsca).
A ja polecam paproć - zanokcicę. Wdzięcznie rosnie i jest intensywnie zielona. Oto moja:
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
FIOŁEK rzeczywiście - jak wspomina Tellerka - lubi jasne stanowisko, ale bez intensywnego nasłonecznienia. Jeśli Twój FIOŁEK rośnie w cieniu i ma brunatne plamy, o których gdzieś wspominałaś, to może po prostu gnije.
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach