ktoś musi zapłacić za to no ale chcemy to skończyć nie mam praktycznie niczego tylko łopatę nie mamy zadnych grabi ani nic nie zarabiamy kasy wiec nie mamy za co kupic nawet mieszkamy w bloku wiec nie prowadzimy jakis tam ogrodkow chyba ze sasiad jakis mały ale bardzo mało prawdopodobne ze pozyczy
Co do palenia trawy to nie popieram teraz Misiek się wciągną i codziennie idzie na tor popalać sobie trawke tak by nikt nie widział: )Są inne sposoby ale z drugiej strony ten jest najszybszy i najmniej męczący.A co do ostatniej wypowiedzi Etelii
Etelia napisał/a:
panowie, wy sie nie meczyliscie zbytnio,
to tej wypowiedzi nie skomentuje.
Misiek postawił mnie przed faktem dokonanym gdy przyszedłem to była już spalona za drugim razem byłem jak palił trwake no ale co miałem mu zabronić jak sie wciągną piroman jeden:) .Zaoszczędziło to naszej chaotycznej i męczącej roboty.Długo piszemy na temat jak rozprawić się z trawą i nie było skutecznej jakiejś propozycji z waszej strony poza taką,że sama się z niszczy jak będziemy poniej jezdzić.Być może ale za rok by tak było i to może nie na całym torze bo jezdzimy raczej wewnątrz toru.Mogę się założyć że gdybyście równali ten tor łopatą tyle co my to byli byście bardziej przechylni co do naszego działania.
Chyba trafiliście nie na to forum co trzeba. Raczej nie znajdziecie tu zrozumienia dla takich działań. Tellerka ma rację, dobrze, że nic się nie stało. Każdy wypalający trawę uważa, ze ma wszystko pod kontrolą, tylko skąd w takim razie biorą się tak częste pożary, pochłaniające czasem również tych wypalających?
Szczerze mówiąc nie podoba mi sie również Wasza postawa, bardzo egoistyczna. Nie ważne co się stanie byle się nie zmęczyć. W/g mnie trzeba brać pod uwagę, jakie skutki może przynieść nasze działanie dla innych.
chlopaki bez obrazy, tu was nikt nie ma zamiaru "objezdzac" a mnie nie trzeba komentowac Myslam tylko o podpalaniu- to najszybsze ( bez nadmiernego wysilku), ale niestety nie obojetne dla zyjatek. Pewnie mozna tez jakas kare zaplacic jak stroz porzadku sie znajdzie. Wiem, ze chcecie miec ladny tor i pojezdzic, ale bez wysilku to sie chyba nie uda. Zreszta nie tylko nasiona w ziemi beda kielkowac, ale takze te co wiatr przyniesie. Rundap jest drogi, podobno szkodlliwy i na jakis czas. To jest laka a nie las, wiec szybciej bedzie to wszystko odrastac. Jakies zwierzatko mozna by wypozyczyc koza, krowka, owca ( tylko nie ma od kogo) albo chwycic za kose i scinac to co zaczyna kwitnac, no ale tylko lopata jest. A moze do rowerow cos......kloda...Niestety, bez intensywnego uzytkowania i duzej pracy miesni znowu bedzie laka. Pozdrawiam
jeżeli chcesz mieć pewność że chwasty ci nie wyrosną,to polecam usunięcie aktualnej darni,spryskać roundapem(temperatura musi być powyżej 15 stopni,bezwietrznie i słonecznie),po tygodniu oprysk należy powtórzyć,następnie po tygodniu przykryć obszar agrotkaniną,nawieżć na nią ziemię,kupić odpowiednią mieszankę trawy,posiać trawę ruchem łukowym,najlepiej na krzyż(w obydwie strony),zwałować i czekać aż urośnie w dobrych warunkach pogodowych bardzo szybko wykiełkuje,można też pominąć roundap,i może pani wyciąć darń razem z chwastami, pod folią i tak chwasty nie urosną.Jeśli chodzi o roundap,to jest drogi środek ale wystarczy kupić 1l,bo i tak się go rozrabia z wodą,działa na chwasty dolistnie,także i tak one odrosną,ale po zastosowaniu agrotkaniny jest to nie możliwe.Można spryskiwać przy drzewach bo to im nie szkodzi.Jeśli czegoś nie napisałam bo zapomniałam to proszę pytać;)
Claudette, ci chlopcy chca zrobic tor rowerowy na łące, spryskali rundapem ziemie, ale nie maja pieniedzy na wiecej, ani nawet narzedzi, Rundap tez nie jest szczeliwym rozwiazaniem poniewaz nie dziala obojetnie na srodowisko. Pozdrawiam
witam
kupilam działke,która nie była uprawiana przez trzy lata a teraz od miesiąca walcze z chwastami ,nie pomogło koszenie i przekopanie,nadal perz i masa pokrzyw
poprostu ręce opadają,zastanawiam sie nad jakimś środkiem chemicznym,ale szczerze mówiąc nie mam zielonego pojęcia jakim,zalezy mi zeby sie jakoś tego całego zielska pozbyć ale chciałabym jeszcze w tym roku posiać tam trawe a w przyszłym jakieś warzywa,więc chodzi mi o coś skutecznego ale nie bardzo szkodliwego dla przyszłej uprawy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach