Wysłany: 10 Czerwiec 2007, 20:32 Pleśń na ziemi w doniczce
Co właśnie z taka plesnia?
U mnie w domu prawie wszystkie rosliny maja taki nalot na ziemi, czasem zoltawy czasem bialawy, i raczej zbity w grudki...
co z tym robic? bo spotkalem sie z roznymi poradami, ze albo usuwac albo zostawiac, bo to normalne...
przykladowy nalot:
masz racje Zoe, pospieszylem sie troche z nowym tematem, ale wciaz nie wyjasnilo mi to czy mam cos robic z ta plesnia, bo ona w sumie nie przeszkadza roslinom, ale nie wyglada ciekawie...
wiecie co,mam ok 75 kwiatow i zadnej plesni wiec moze za duzo wody lejecie?nie pozwalacie ziemi przesychac? no bo jakis powod musi byc.W dodatku twarda woda i zbytnie ztezenie nawozu tez tu ma swoj udział
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
hmm, nawozu uzywam bardzo malo, poza tym w zimie tez sie pojawia ten nalot, mimo ze nawozu wtedy nie uzywam... twarda woda? byc moze... a co do przesychania ziemi, probowalem, ale wtedy kwiaty padaja... moze kwestia wprawy??
Pleśń a zasolenie gleby nie mają nic wspólnego. Ponieważ przy zasolonym podłożu korzenie obumierają. Zanim jednak zaatakuje je grzyb saprofityczny, zanim wyda zarodniki to góry już dawno nie ma.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach