Nie przepadam za jednorocznymi...sieją się po całym ogrodzie.
Uchował mi się tylko toczyk /Limnanthes douglasii/ - ujął mnie tym, że sieje się ciągle w tym samym miejscu, czyli właściwie funkcjonuje u mnie jak bylina. A przy tym to ładna i ekologiczna roślina. W tej chwili zaczyna kwitnąć, ale proszę sie przyjrzeć ile tam pąków !!!
Nasiona są tanie i łatwo dostępne. Polecam.
Wrzuciłam tą nazwę w wyszukiwarkę i u mnie nic nie znalazło ??? Może funkcjonuje pod inną ? Już w drugim temacie piszę o nasionkach - może dałoby się zebrać i wysłać ??
Wrzuciłam tą nazwę w wyszukiwarkę i u mnie nic nie znalazło ??? Może funkcjonuje pod inną ? ??
Nazwy polskie są często lokalne /np. krakowiaki/ lub mylące /np. żółwik to Chelone albo Penstemon/ dlatego idąc za radą Zoe - najlepiej korzystać z nazw łacińskich.
krysp50 napisał/a:
Już w drugim temacie piszę o nasionkach - może dałoby się zebrać i wysłać ??
Dałoby się, ale jaki to ma sens ? Nasiona te są tu łatwodostępne przez okrągły rok a kosztują taniej niż znaczek listowy.
Toczyk bardzo fajny i też postaram się go kupić i mieć u siebie w ogrodzie.
Bez - ja odwrotnie do Ciebie lubię jednoroczne właśnie dlatego, że jak piszesz "...sieją się po całym ogrodzie". Jakież to mam niespodzianki jak kwiaty wyrastają w różnych miejscach. Fakt - czasem kłopotliwe jest przesadzanie, wyrywanie itp, ale coś za coś W tym roku nie bardzo mogę sobie poradzić z szarłatem, który jest dosłownie wszędzie i w ogromnych ilościach.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach