Wydaje mi sie, że osoba, która poleca swoje kwiaty, powinna udzielić o niej wszelkich możliwych informacji : po to chyba między innymi jest forum. Zdawkowo rzucone słowa i zdjęcia nie pomagają a czasami wręcz zniechęcają.
Sam tytuł "POLECAM" zobowiązuje.
Wydaje mi się, że osoba, która poleca swoje kwiaty, powinna udzielić o niej wszelkich możliwych informacji : po to chyba między innymi jest forum.
A mnie się wydaje, że osoba której sie jakaś roślinka podoba może sobie łatwo sporo informacji wygooglować na podstawie nazwy łacińskiej. Nie jest to aż taka fatyga...
krysp50 napisał/a:
Zdawkowo rzucone słowa i zdjęcia nie pomagają a czasami wręcz zniechęcają.
I o to właśnie chodzi, żeby zdjęcia niektórych zachęcaly /ta roślina mi się podoba - muszę ją gdzieś zdobyć/ a innych zniechęcały /ta roślina jest ohydna - zapiszę sobie jej nazwę, aby jej przez przypadek nie kupić/.
krysp50 napisał/a:
Sam tytuł "POLECAM" zobowiązuje.
Wiem. Dlatego nie polecam tu wielu pięknych bylin jak np. pustynniki , które są kłopotliwe w uprawie i nigdy nie wiadomo czy przetrwają zimę mimo solidnego okrycia.
bez
PS My tu gadu, gadu a mój żeleźniak rozwija kolejne kwiaty.
Uprawiam jeszcze /równie niekłopotliwego/ żeleźniaka o różowych kwiatach /Phlomis tuberosa/ - niestety jeszcze nie kwitnie, bo nasiona zdobyłem dopiero tej wiosny.
Macie więc do wyboru dwa kolory a są jeszcze inne /innymi niestety nie dysponuję/.
Ja wiem, że pustynnik wymaga co najmniej 10 cm drenażu, bo inaczej, szczególnie na glebach ciężkich , grozi mu zgnicie.
Zgadza się, ale i to często nie wystarcza. Ja mam działkę POD - w naszym ogrodzie jest ponad 300 działek i mogę wiele zaobserwować. Gleby mamy bardzo przepuszczalne /piaski i żwiry/ a mimo to pustynniki żyją zwykle do 3 lat i to tylko te białe.
Podobna sytuacja jest np. z gunnerą, trawą pampasową, kroplikami, lobeliami - wszystkie te rośliny bardzo lubię, ale tych dwu pierwszych nie udało mi się w ogóle przezimować natomiast te dwie ostatnie częściowo giną, ale zawsze kilka przeżyje i tak w kółko.
Na północy kraju, gdzie mieszkam, zawsze jest zimniej - pewnie to też ma wpływ.
Tym razem polecam roślinę cebulkową, która w gruncie u mnie nie zimuje i trzeba ją wykopywać i przechowywać jak np. mieczyki. Jest to czuprynek jesienny /Eucomis autumnalis/ - nie wiem skąd ta nazwa, bo u mnie kwitnie regularnie w lipcu a nie jesienią. Roślina ta najładniej prezentuje się w grupach.
Tu chciałem wstawić zdjęcie - niestety nie udało mi się dogadać z Fotosikiem. Wobec tego załączam adres strony z czuprynkiem jesiennym o kwiatach żółtych /mój ma białe/.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach