... czyli to co Dolliania kocha bardziej niż roslinki. Lubicie czytać? Co czytujecie? Macie ulubionych autorów? Co czytacie dziś. Ja właśnie wrociłam z empiku (mam w sąsiedztwie nie dość że Świat Książki, to jeszcze nowo otwrty empik). Może to kogoś zdziwi, ale aż mi się ręce trzęsą i mam gęsią skórkę, bo przybiegłam z powieścią historyczną opisującą Barcelonę XIVw. Na stole czeka "Imprimatur" - czyli Francja za Ludwika XIV. Łatwo się domyśleć, że uwielbiam powieści historyczne.
Poza tym - to do JEYDEE - JA TEŻ KOCHAM CHMIELEWSKĄ I nie pisz mi, że ty nie, bo masz fantastyczny, "joanniczny" styl i przyswoiłaś sobie niektóre jej zwroty Ja też przepadam za "Romansem wszechczasów" i wszystkimi jej "pierwszymi" powieściami. Jestem też niemal pewna, droga JeyDee, że czytujesz felietony Leszka Talko lub Monisi Piątkowskiej (albo nawet masz, jak ja, ich zbiorki - "Talki w wielkim mieście", "Talki z resztą"). Jak nie masz, to polecam.
Piszcie kochani, co czytacie, czytujecie, z jakimi autorami zasypiacie
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
Hehe, ja filolog (ponoć dobry ) i miłośnik wielki Chmielewskiej i Talków. A napisz mi jeszcze proszę, czy lubisz Musierowicz? Też można płakać ze śmiechu.
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
Musierowicz jest niezła, ale nie przebije Kubusia Puchatka - cyt.: "Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było."
Czyż nie jest to głęboka mądrość życiowa ?
Mój też na mnie źle patrzy jak się wyśpi np. na "Nocach i dniach" w twardej oprawie. Ja w ogóle kocham "cegły". Im grubsza i dłuższa, tym lepsza. A mam bzika na punkcie twardych okładek. Wolę dopłacić, nawet sporo, byleby twarda i szyta była. Chociaż antykwariaty tez kocham. Zwłaszcza w Łodzi, na początku Piotrkowskiej
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
Miodzio. Kubuś jest super. To też mój ulubiony cytat, I jeszcze ten:
Puchatek spojrzał na swe obydwie łapki. Wiedział, że jedna z nich jest prawa, i wiedziała jeszcze, że kiedy się już ustaliło, która jest prawa, to druga była lewą. Ale nigdy nie wiedział jak zacząć".
Myślę o tym kubusiowym dylemacie, ilekroć siadam za kierownicą samochodu...
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
Ja w ogóle kocham "cegły". Im grubsza i dłuższa, tym lepsza. A mam bzika na punkcie twardych okładek. Wolę dopłacić, nawet sporo, byleby twarda i szyta była.
Podpisuję się pod tym obiema łapkami Po prostu kocham książki i chcę, żeby wyglądały jak najlepiej i jak najdłużej mi służyły.
Akurat wczoraj zastanawiałam się dlaczego tak jest, że za każdym razem, kiedy wracam z centrum (miasta, a nie handlowego) przynoszę do domu jakąś książkę. To chyba już nałóg.
Obecnie czytam "Buddenbrooków" Manna i polecam. Bardzo podobała mi się "Czarodziejska góra" tegoż autora. To książka, do której się wraca (na marginesie: wystawienie tej powieści w Teatrze im. Słowackiego jest genialne - powala na kolana).
Polecam też wszystkim "Na wschód od Edenu" Steinbecka. Filmu nie oglądałam, ale książka naprawdę wciąga.
"Imprimatur" przeczytałam i nie podobało mi się. Może miałam zbyt wielkie oczekiwania po tych wszystkich reklamach. Poczułam się nabita w butelkę przez speców od marketingu. Miała być intrygująca i ciekawa, a dla mnie była rozwleczona i mało interesująca.
Ja też! Ja też uwielbiam ksiązki
Nie trzymam sie jednak jednego gatunku, tak jak w muzyce. Każdą książkę traktuję indywidualnie. Nie trawię jedynie książek historycznych...
Obecnie czytam "Mumię" Anne Rice, ale nie mogę nic o niej powiedzieć, bo niedawno zaczęłam. Poleciła mi ją znajoma pani bibliotekarka. A w kolejce czeka "Cesarz" i "Heban" R. Kapuścińskiego oraz "Imię róży" U. Eco.
Wakacje i obecna pogoda sprzyjają nadrabianiu zaległości .
Książki, które najbardziej mnie "wciągnęły": wszystkie Agaty Christie, "Przeminęło z wiatrem" i "Scarlett" (zostałam wyśmiana za czytanie romansideł, ale to naprawdę fantastyczna powieść, inna niż wszystkie) i z zupelnie inej beczki: trylogia "Władca pierścieni".
Kiedyś zaczytywałam się Jeżycjadą M. Musierowicz i bałam się, że kiedyś się skończą i nie będę miała co czytać
Acha - i jeszcze interesują mnie popularnonaukowe, ale to juz zupelnie inna bajka...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach