Na terenach ogródków działkowych i ogrodów nie jest pod ochroną. A ja i tak nie przeganiam go. Mam jednego (chyba). Wiem jedno. Jak kopałam ziemię na jesieni, to co trzecią łopatę miałam pędraki. Więc wolę kreta, niż to badziewie.
Aż tak wam przeszkadza? A może trzeba żyć trochę zgodnie z "naturą".
Odstraszanie krecika smrodkiem nie jest aż takie nikczemne wydaje mi się, że o wiele gorsze jest używanie chemii, nawozów sztucznych z których zrezygnować nie możemy.
Tak, zgadzam się z Tobą, ale może lepiej zostawić tego jednego kreta (w moim wypadku), żeby wsuwał te pędraki? Nadmieniam, jednego kreta . Nie całą rodzinkę z przyległościami .
Tak, zgadzam się z Tobą, ale może lepiej zostawić tego jednego kreta (w moim wypadku), żeby wsuwał te pędraki? Nadmieniam, jednego kreta . Nie całą rodzinkę z przyległościami .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach