wcale nie jest ona aż tak światłolubna jak podają niektóre ksiazki i serwisy internetowe.
Ale też i nie tak cieniolubna jak podają inne .
Zauważyłam, że w wielu źródłach jest opisywana jako roślina do cienia - to bzdura.
Co prawda zniszczyć ją może tylko woda - resztę krzywd dzielnie zniesie.
Mimo to zapewnienie jej normalnych warunków egzystencji (czyt.: nie szkoły przetrwania) powoduje, że jest ładniej wybarwiona (w pełnym cieniu zielenieje), a świeża ziemia i ciasna doniczka (święte słowa Aiszo) sprawiają, że rośnie wcale nie flegmatycznie.
I radośnie wydaje na świat kolejne pokolenia dzieciaków
moja rada: sadzić roślinę w płaskich doniczkach (mam na myśli szersze niż te tradycyjne) - moja sansevieria była posadzona w małej typowej doniczce i efektem tego było wysypywanie się ziemi na parapet - roślina macierzysta zaczęła wypuszczać odrosty - które miały zbyt mało miejsca po bokach doniczki i w efekcie podczas wzrostu "wysypywały" mi ziemię z doniczki....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach