Witam wszystkich bardzo serdecznie!!! to mój pierwszy raz na takim forum, więc liczę na pomoc i rady.
chodzi o moje anturium. dostałam w prezencie. bałam się trochę bo wiem że to kwiat bardzo wrażliwy, ale bardzo mi się podoba, tylko że po kilku tygodniach obumarły wszystkie kwiaty, a teraz zauważyłam że kilka liści zaczyna żółknąć. pomóżcie, i powiedzcie co może być tego przyczyną i - najważniejsze- jak temu zaradzić. z góry dziękuję.
_________________
Skicza
Trudno powiedzieć jak się tego nie widzi. Z doświadczenia wiem, że kwiaciarnie lubią przelewać. Wyjmij rośłinę z doniczki. Jeśli ziemia jest mokra to usuń jak najwięcej tej mokrej ziemi ale tak by nie uszkodzic korzeni i przesadź do świeżej. Po przesadzeniu nie podlewaj. Liście opryskaj środkiem o nazwie Amistar. Tylko postępuj zgodnie z załączoną do niego instrukcją.
To są moje domysły, więc jeśli w ziemi nie ma nadmiaru wody odezwij się.
A ma ktoś pomysł, jak zmusić roślinę do wydania "dzieci"? Kuzynka jakieś 2 lata temu, po rozdzieleniu swojego, dała mi sadzonkę. Rośnie pięknie w górę, kwitnie non stop, liście też ma zdrowe, ale cały czas jest 1. Teściowa zachwycona nie raz prosiła o sadzonkę, a ja nie mam z czego dać Podsypać go ziemią czy co? Bo na "pniu" jaki się już zaczął robić są takie wypustki, jakby zaczątki korzeni...
Ja właśnie kupiłam malutkie Anturium, pomimo tego, że w kwiaciarni powiedziano, że nie trzeba przesadzać, to jednak przesadzę, bo rzeczywiście może mieć za mokro.
Pani w kwiaciarni powiedziała, że to polskie Anturium z rozmnażania In Vitro - no, ja się na tym nie znam i nie wiem co dokładnie to oznacza, ale mam nadzieję, że się u mnie zaaklimatyzuje.
Witam. A juz myslalam ze dam wam na jaks czas spokoj, ale jak to mowia: nie miala baba klopotu...... a mialam wczoraj urodziny. No i dostalam Anturium. JEST PIEKNE!!!!!!!!! Uwielbiam takie "klopoty". Jak tylko maz nie patrzyl to wydarlam go z doniczki i obejrzalam korzenie.(On tego nie rozumie, i jak widzi jak to robie to sie smieje i mowi ze oglada sie to co nad doniczka a nie w doniczce) Korzenie sa ladne, nie ma za mokro, o pielegnacji juz wszystko wiem, wyczylalam na forum i googlach, pH ziemi 4,5-5,5 czyli najlepsza ziemia do storczykow.... Ok, ale nie ma nic na temat jak gleboko roslina powinna byc posadzona.( Wszysrkie rosliny z kwiaciarni przesadzam jeszcze w ten sam dzien, lub zaraz nastepnego.) To moje pierwsze Anturium i moge sie mylic, ale mam wrazenie ze jest zbyt plytko posadzone, przez co przechyla sie dosc mocno w jedna strone.Boje sie ze jak posadze glebiej to zacznie gnic szyjka korzeniowa. Byc moze posadzone jest dobrze, a przechylenie spowodowane jest mala iloscia swiatla, wole sie jednak upewnic zanim zrobie cos zle. Poradzcie cos.
pH ziemi 4,5-5,5 czyli najlepsza ziemia do storczykow....
Maniek, ty się zgadzasz na ziemie do storczyków ?
Bo ja bym to ph skojarzyła z podłożem dla paproci, ale moja przygoda z anturium polegała na wykończeniu jednej sztuki, więc rozumiesz...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach