Pomału, pomału, bo ja nie na bieżąco jestem
Co to jest TVN - wiem. TVN Style - powiedzmy, że też wiem. Ale "Maja w ogrodzie" kojarzy mi się z Pszczółką tylko i wyłącznie, no, może trochę z Guciem...
Myślisz, że takich autorów dam radę wytropić internetem? Bo telewizyjnie to ja tutaj zupełnie nie na bieżąco jestem, polskich programów nie posiadam, niestety...
Ja ci mogę tylko powtórzyć za ogrodnikami - największe szanse na przeżycie ma roślina wychodowana "od zera" w warunkach, w jakich przyjdzie jej egzystować.
No, to jakby bardzo logiczne jest... Teraz pozostaje mi tylko "drobiażdżek" - mianowicie dorwać bestię w Polsce i zakupić. Zważywszy na częstotliwość moich przyjazdów ostatnimi czasy oraz na napięty (żeby nie powiedzieć prze-pięty) ich program, będzie to... za jakieś pięć lat najwcześniej...
Znowu muszę wrobić w zakupy moją mamę, zdaje się
Hmmm... Znalazłam wczoraj stronę jakiejś szkółki, w Holandii bodajże, gdzie było napisane, że araucaria araucana jest całkowicie zimoodporna... No i teraz dumam, czy ta ich zimoodpornośc oznacza mrozoodporność, czy poprostu odporność na zimę w tutejszym klimacie... Była tam też fotka gałązki araukarii pod śniegową czapą, ale to pewnie żaden dowód... Wygląda na to, że po prostu będę musiała toto zasadzić i na własnej skórze się przekonać Chociaż to, co przeczytałam na forum o araukarii w gruncie napawa niejakim optymizmem
Oczywiście swoje drzewka okrywałem. Kluczowy jest lokalny mikroklimat (np. przy ścianie - widziałem afrykańskie akacje rosnące kilka lat w gruncie. Była posadzona tuż przy piwnicznym oknie, które było zagłebione w gruncie)- trzeba próbować. W normalnych polowych warunkach nawet przy zabezpieczeniu nie ma szans na przetrwanie. Nie liczyłbym na sadzonki produkowane w szkólkach, raczej trzeba by wyhodować z nasion zebranych z jakiegoś górskiego ekotypu.
pozdrawiam
tomek
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach