Nic a nic się nie złoszczę.
Cytryniec zawiera schizandrynę, interesuje mnie co o nim sądzą forumowicze - zielarze, czy mają jakieś doświadczenia.
Może ktoś uprawia to pnącze?
Od kilku lat mam cytryńca. Z owoców robiłam nalewkę, bo ponoć pomaga na wzrok. Nie polecam jednak bez porozumienia z lekarzem, bo strasznie podnosi ciśnienie.
Więcej informacji na temat hodowli i "przetworow" z cytryńca znajdziesz na goglach.
W tle widać ścianę z cytryńca.
Znalazłem książkę Czikow, Łaptiiew "Rośliny lecznicze i bogate w witaminy" (tego nie ma w goglach).
Schizandra chinensis Baill. jest rośliną leczniczą notowaną obok żeń-szenia w chińskiej farmakopei z roku 250 pne. Nazywano go tam "u-wej-czy", co znaczy owoc o pięciu smakach", ponieważ okrywa jest słodka, miąższ kwaśny, nasiona gorzkie a schizandryna nabiera z czasem słonego smaku.
Pochodzi z północnych Chin i Korei.
Mieszkańcy Dalekiego Wschodu stosują cytryniec jako środek wzmacniający.Suszone owoce w/w wchodzą w skład żelaznych racji myśliwych - udegejców i nanajców.
Jako jeden z niewielu owoców zawiera m in. wit. E.
Nie stosować w nadpobudliwości, bezsenności, nadciśnieniu i zaburzeniach serca.
Jak widać na powyższym obrazku doskonale rośnie w naszym klimacie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach